Siatkarze Asseco Resovii przegrali rywalizację o finał PlusLigi ze Skrą Bełchatów. Po klęsce 0:3 w łódzkiej Atlas Arenie, ulegli rywalom 2:3 w rewanżu na Podpromiu; po raz pierwszy od 2011 roku ekipa z Podkarpacia nie zagra w decydujących bojach o złoto mistrzostw Polski. Pierwszy mecz z Jastrzębskim Węglem o brązowy medal również nie przebiegł po myśli zawodników Resovii. Po wyjazdowej porażce 1:3, podopiecznych Andrzeja Kowala czeka trudne zadanie w spotkaniu rewanżowym.

Kowal, który jest jedynym polskim szkoleniowcem, który prowadzi ekipę z czołowej czwórki obecnego sezonu PlusLigi, doprowadził ekipę z Rzeszowa do wielkich sukcesów. Trzy mistrzostwa Polski (2012, 2013, 2015), dwa wicemistrzostwa (2014, 2016) stawiają go w gronie najbardziej utytułowanych trenerów w polskiej lidze; w 2015 roku dotarł z Resovią do finału Ligi Mistrzów, w którym jego podopieczni przegrali z Zenitem Kazań. 46. letni Kowal związany jest z Resovią od lat 90. Był jej zawodnikiem, a potem od 2002 roku pracował jako szkoleniowiec.

 

 

- Coś się zaczyna, coś się kończy, tak i ta moja praca na stanowisku trenera w tym sezonie będzie skończona. Kończę współpracę z klubem jeśli chodzi o tę funkcję – oświadczył Kowal podczas piątkowej konferencji prasowej.

 

Dodał, że sześć lat, które spędził jako pierwszy trener Resovii "będą na pewno procentowały w przyszłości". W trakcie konferencji podziękował za współpracę m.in. kapitanom drużyny, poprzedniemu Oliegowi Achremowi i obecnemu Jochenowi Schoepsowi. - Są to prawdziwi profesjonaliści, z którymi współpraca była wielką przyjemnością – zaznaczył.

 

Jego decyzję o odejściu przyśpieszył tegoroczny "brak finału z udziałem Resovii". - Jest to dla mnie rozczarowanie, ale ta decyzja dojrzewała od dłuższego czasu. Kiedy się sześć lat pracuje w klubie, który cały czas gra o wysokie cele ma prawo być człowiek zmęczony - zauważył szkoleniowiec.

 

 

Na konferencji Kowal wystąpił wspólnie z przewodniczącym rady nadzorczej Asseco Resovii Markiem Pankiem oraz prezesem klubu Bartoszem Górskim. Obaj podkreślali dobrą współprace z odchodzącym szkoleniowcem. - Andrzej jest jednym z najlepszych trenerów w ostatnich latach w Polsce. Dzięki niemu przeżywaliśmy niesamowite chwile na boisku i nie tylko, bo pamiętam piękne fety po zdobyciu tytułów mistrzowskich na rzeszowskim rynku. To Andrzej był dyrygentem drużyny, która nas doprowadziła do wielu pięknych chwil – zauważył Górski.

 

Pytany w trakcie konferencji Górski nie chciał ujawnić, kto zajmie miejsce odchodzącego trenera.

Asseco Resovia przejdzie po sezonie ogromną metamorfozę. Drużynę opuszczą m.in. środkowy Piotr Nowakowski, atakujący Gavin Schmitt, przyjmujący Frederic Winters oraz libero Damian Wojtaszek. Dalsza współpraca kilku innych zawodników z klubem z Podkarpacia stoi pod znakiem zapytania.