Rosjanka, która nie jest obecnie notowana w rankingu WTA, po powrocie po okresie dyskwalifikacji otrzymała "dzikie karty" od organizatorów turniejów WTA w Stuttgarcie, Madrycie i Rzymie. Pojawiły się też głosy, że może też uzyskać przepustkę do gry w wielkoszlemowym French Open bez konieczności udziału w kwalifikacjach.

 

Wielu zawodników jest przeciwnych nagradzaniu w ten sposób tenisistki, która została zawieszona za stosowanie zabronionych substancji. Głos w tej sprawie zabrali m. in. Agnieszka Radwańska, Caroline Wozniacki i Andy Murray. Koleją  jest Eugenie Bouchard, która w ostrych słowach wyraziła swój sprzeciw wobec powrotu Szarapowej. Podobnie jak większość środowiska sportowego, uważa doping za oszustwo.

 

- Ona jest oszustką, a oszuści w jakimkolwiek sporcie nie powinni być dopuszczani do gry - powiedziała Bouchard w rozmowie z TRT World.

 

- To niesprawiedliwe wobec innych graczy, którzy postępują uczciwie - powiedziała finalistka Wimbledonu z 2014 roku. - WTA wysyła zły komunikat do dzieci i młodzieży: "Oszukujcie, a my i tak będziemy was witać z otwartymi ramionami" - zakończyła Kanadyjka.