Piłka nożna

Co może reprezentant Polski, czyli krótko o...

Teodorczyk potrzebował zaledwie trzech dni, aby swoim postępowaniem zszokować opinię publiczną w Belgii. W sposób ordynarny odniósł się on do niesprzyjających mu osób, najpierw pokazując obraźliwy gest jednemu z fotoreporterów, a następnie bezmyślnie ulegając prowokacjom kibiców klubu z Brugii. Jego impulsywne zachowanie spotka się prawdopodobnie z surową karą, ponieważ całej sprawie przyjrzy się belgijska policja.

- Zdajemy sobie sprawę, że Teodorczyk był prowokowany, ale nie możemy usprawiedliwiać tym jego nieodpowiedniej reakcji... Pochylimy się nad tym incydentem i podejmiemy właściwe kroki w stosunku do piłkarza - powiedział rzecznik belgijskich służb Dirk van Nuffel.

Według relacji agenta "Teo" Marcina Kubackiego, zawodnik był również opluty. Oczywiste jest jednak, że nie pierwszy raz jego temperament wziął górę nad zdrowym rozsądkiem...

W przypadku "Fiołków" taka sytuacja jest już niestety recydywą. Dwa lata temu bramkarz Anderlechtu Silvio Proto prowokował kibiców Club Brugge pokazując im dziesięć palców. Przez tyle bowiem lat "Niebiesko-Czarni" nie potrafili zdobyć mistrzowskiego tytułu. Wówczas również interweniowali stróżowie prawa, co zakończyło się grzywną wysokości tysiąca euro dla krnąbrnego zawodnika!