Zawody rozpoczęły się pechowo dla Zielińskiego. W pierwszym wyścigu nie zdołał osiągnąć mety po awarii silnika. Jednak zgodnie z regulaminem do klasyfikacji końcowej liczone są trzy najlepsze wyniki z czterech biegów. Przed drugim startem szczecinianin wraz z mechanikami wymienili jednostkę napędową. To przyniosło spodziewane efekty. Zieliński dwukrotnie był trzeci i raz pierwszy, dzięki temu stanął na podium.

"Na wodzie rywale byli piekielnie szybcy. Ciągle musieliśmy coś poprawiać przy ustawieniach mojej łódki. Bardzo się cieszę, że cały mój zespół stanął na wysokości zadania" – powiedział Zieliński.

Na piątej pozycji został sklasyfikowany Tadeusz Haręza (MKS Team Haręza Żnin), który miał także sporo problemów technicznych.

Rywalizacja w klasie O-700 należy do najbardziej widowiskowych zawodów w sporcie motorowodnym. Bolidy osiągają prędkości dochodzące do 200 km/h, a do "setki" rozpędzają się w niespełna trzy sekundy.