Klub Panthers Wrocław powstał w 2013 roku w wyniku fuzji dwóch wrocławskich drużyn - Devils i Giants (ten drugi zespół jeszcze wcześniej był znany pod nazwą The Crew Wrocław). Drużyny z tego miasta triumfowały wcześniej czterokrotnie - The Crew w 2007 i 2011, Devils w 2010, a Giants w 2013 roku.

 

Seahawks w swoim dorobku mają trzy tytuły - w 2012, 2014 i 2015 roku.

 

Obie drużyny w finale najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej spotkały się już w ubiegłych trzech sezonach. Bilans tych pojedynków przypadał przed czwartym z rzędu finałem na korzyść zespołu z Gdyni, triumfującego w latach 2014 i 2015. Ostatnim razem lepsze okazały się jednak wrocławskie "Pantery", które rok temu rozbiły przeciwników 56:13!

Przed rozgrywanym na stadionie Widzewa Łódź spotkaniem zawodnicy Panthers zapowiadali chęć obronienia tytułu, natomiast futboliści z Pomorza byli zdeterminowani, aby wrócić na tron.

Mecz rozpoczął się po myśli zespołu z Wrocławia, który za sprawą Timothy'ego Morovicka zaliczył pierwsze przyłożenie i po dodatkowym podwyższeniu zapisał na swoim koncie siedem punktów. Również pierwsza akcja ofensywna Seahawks zakończyła się powodzeniem, a sześć punktów wywalczył dla swojej drużyny Paweł Fabich. Następnie wynik został wyrównany po kolejnym udanym podwyższeniu.

Następnie obie ekipy zacięcie walczyły na środku boiska i na kolejne punkty czekaliśmy do połowy drugiej kwarty. Wówczas piłka została zgubiona przez zawodników Panthers niedaleko ich pola punktowego, a zamieszanie z zimną krwią wykorzystał Arkadiusz Cieślok, który zaliczył tym samym najbardziej efektowne przyłożenie pierwszej połowy. Po wywalczeniu przez gdynian punktu po przyłożeniu wynik został szybko wyrównany i na przerwę ekipy schodziły przy stanie 14:14.

Na początku trzeciej kwarty, podczas akcji ofensywnej zespołu z Wrocławia, Grzegorz Lary popełnił błąd i piłka została przechwycona przez Josepha Bradleya. "Jastrzębiom" nie udało się jednak wykorzystać przejęcia i kolejne przyłożenie zanotował efektywny tego dnia Morovick. Obrońcom tytułu nie wyszedł jednak snap po przyłożeniu i zepsuli podwyższenie. Wrocławianie mieli jednak w swoich szeregach niezawodnego Morovicka, który na siedem minut przed końcem trzeciej partii zanotował kolejne przyłożenie. Ostatecznie na finalną kwartę Seahawks schodzili ze stratą 13 punktów.

Ostatnia część gry była już wyłącznie popisem obrońców tytułu, którzy raz po raz powiększali swój dorobek o kolejne punkty. Jednocześnie nie pozwolili gdynianom na wywalczenie choćby jednego punktu! Wisienką na torcie było zaś efektowne przyłożenie Deante Battle'e. Zawodnik w imponujący sposób przechwycił piłkę z wykopu, po czym w brawurowym stylu przebiegł z nią przez całe boisko, aż do strefy punktowej rywali! Po świetnym kwadransie w wykonaniu "Panter" i kolejnych przyłożeniach (m.in. Morovicka) mecz zakończył się wynikiem, a zespół z Wrocławia dopisał do swojej historii kolejny tytuł mistrza Polski.

Panthers Wrocław - Seahawks Gdynia 55:21