Portugalczycy w grupie ograli Rosję i Nową Zelandię oraz podzielili się punktami z Meksykiem. Chilijczycy zaś dwukrotnie remisowali z Niemcami i Australią, a kluczowe trzy oczka zdobyli w starciu z Kamerunem. W półfinałowe starcie lepiej wejść mogli podopieczni Juana Antonio Pizziego, ale sytuacji sam na sam nie wykorzystał Eduardo Vargas. Dość aktywny był Cristiano Ronaldo, ale defensywa Chile radziła sobie z zapędami piłkarza Realu Madryt. Do przerwy goli nie oglądaliśmy.

 

Zawodnicy z Ameryki Południowej w drugiej połowie starali się nieco rozruszać tempo spotkania. Próby Arturo Vidala oraz Alexisa Sancheza bramek jednak nie przyniosły. Oba zespoły nie chciały się zbytnio otworzyć, a trenerzy długo zwlekali ze zmianami. W końcu na boisku pojawili się Nani i Ricardo Quaresma. To jednak nie zmieniło wiele i potrzebne było dodatkowe 30 minut.

 

Piłkarze Chile próbowali kontrataków, ale to Portugalia mogła się bardziej podobać. W drugiej części dogrywki w polu karnym padł jeden z zawodników Pizziego. Mimo wyraźnego faulu obrońcy portugalskiego, sędzia jedenastki nie podyktował. Po chwili Vidal uderzył w słupek, a dobitka Martina Rodrigueza zatrzymała się na poprzeczce. Chilijczycy wyraźnie nie chcieli rzutów karnych, ale nic nie udało im się wskórać.

 

W konkursie jedenastek popis dał Claudio Bravo. Bramkarz reprezentacji Chile obronił trzy rzuty karne i zapewnił swojej ekipie finał.

 

Portugalia – Chile 0:0, karne 0:3

 

Karne trafione: Vidal, Aranguiz, Sanchez (wszyscy Chile)

 

Karne nietrafione: Quaresma, Moutinho, Nani (wszyscy Portugalia)

 

Portugalia: Patricio – Cedric, Fonte, Alves, Eliseu – B. Silva (Quaresma 83'), Carvalho, Adrien Silva (Moutinho 102'), Gomes (Gelson 116') – Ronaldo, Andre Silva (Nani 76')

 

Chile: Bravo: Isla (Fuenzalida 120'), Medel, Jara, Beausejour – Aranguiz, Diaz, Hernandez (F. Silva 112') – Vargas (Rodriguez 86'), Vidal, Sanchez.

 

Żółte kartki: Carvalho, A. Silva, Fonte, Alves, Cedric - Jara, Hernandez