21-letni reprezentant Czech w zeszłym sezonie rozkochał w sobie fanów Sampdorii i jednocześnie znalazł się na celowniku wielu europejskich potęg. Nic dziwnego, że czeski talent błyskawicznie zdobył uznanie w oczach kibiców z portowego miasta. Bowiem w 32 meczach strzelił 11 goli i zaliczył 5 asyst. Pochodzący z Pragi snajper był już nawet jedną nogą w Juventusie, który chciał zapłacić za niego 30 milionów euro. Przejście testów medycznych miało być zwykłą formalnością, ale rosły gracz ich nie przeszedł.

 

Po serii szczegółowych badań okazało się, że Schick ma problemy z sercem, dlatego transfer nie został przeprowadzony. Przez kłopoty natury kardiologicznej „Juve” chciało zapłacić mniej niż pierwotnie zakładano, ale Sampdoria nie zgodziła się na niższą sumę. Prezydent klubu z Genui twierdzi, że 5-krotny reprezentant swojego kraju jest w pełni zdrowy. Ponadto dodał, że jeśli mistrzowie Włoch go nie kupią to zostanie sprzedany do jednego z czterech chętnych klubów.

 

Jeżeli wychowanek Sparty Praga nie zmieni barw klubowych to będą to złe wieści dla Kownackiego. Nowy nabytek jednokrotnego mistrza Włoch będzie miał bardzo trudną drogę do pierwszego składu.