Polki, które w czerwcu w Zagrzebiu zdobyły srebrny medal mistrzostw Europy, były mocno zawiedzione i nie kryły łez rozgoryczenia. Jak deklarowały wcześniej, bardzo chciały stanąć na podium World Games przed własną publicznością.

 

Początek spotkania zupełnie nie wskazywał na taki obrót spraw. Podopieczne trenera Marka Karpińskiego przystąpiły do gry skoncentrowane i nie ustępowały rywalkom o krok. Wynik cały czas oscylował wokół remisu.

 

Jednak w drugim secie dominowały już Hiszpanki, które w ekspresowym tempie objęły prowadzenie 13:4. W końcówce biało-czerwone zmniejszyły nieco straty (10:16), a trafienia Ewy Nowickiej i Alicji Ślęzak miały już tylko charakter pocieszenia.

 

W meczu męskich zespołów ambicja i wola walki nie wystarczyły gospodarzom do odniesienia zwycięstwa nad faworyzowanymi Brazylijczykami. Polacy pokazali jednak charakter. Końcówka to kilka bardzo efektownych akcji po obu stronach boiska, które kibice nagrodzili gromkimi brawami.