Aż sześć straconych bramek w pierwszych pięciu spotkaniach Ekstraklasy, aż trzy gole Arkadiusz Malarz puścił w Astanie podczas meczu el. Ligi Mistrzów. Legia Warszawa ma w tym sezonie problem w defensywie, a Jacek Magiera przed transferami graczy ofensywnych powinien pomyśleć także o zabezpieczeniu własnej bramki.

Wciąż niepewna pozostaje przyszłość Michała Pazdana; w przypadku reprezentacyjnego stopera w grę wchodzi transfer za granicę za ponad 2 miliony euro, a wtedy obrona mistrzów Polski straciłaby swojego lidera.

Niezależnie od przyszłości Pazdana na Łazienkowską może trafić Austriak grający na co dzień w Fulham, Michael Madl. 29-letni zawodnik do Anglii trafił po sezonie 2015-2016 i jest uzupełnieniem składu zespołu z Craven Cottage. W ubiegłym sezonie spędził na boisku 1233 minuty, występując 17 razy. Wcześniej grywał w rodzimej Bundeslidze, broniąc barw między innymi Austrii Wiedeń i Sturmu Graz. Nie doczekał się debiutu w reprezentacji. Jakiś czas temu przedstawił się kibicom Piasta Gliwice, który w lipcu rozgrywał mecz kontrolny właśnie z Fulham (1:0 dla Anglików).

Drugą z opcji na wypadek odejścia Pazdana miałby być Denis Vavro, zawodnik słowackiej Żyliny. Młodzieżowy reprezentant Słowacji to zawodnik wciąż niedoświadczony, jednak uważany za wielki talent. Dysponuje też świetnymi warunkami fizycznymi.

 

Nie wiadomo, ile musiałaby wydać Legia, aby pozyskać któregoś z obserwowanych zawodników.