Imavov zaskoczył już w tym roku w Warszawie, kiedy kapitalnie poradził sobie z Bartłomiejem Koperą. Jak się okazało nie był to jednorazowy wybryk, bo w konfrontacji przeciwko Kamilowi Łebkowski po raz kolejny zaprezentował się kapitalnie. W drugiej rundzie całkowicie zdominował niedawno lidera kategorii piórkowej w Polsce. Ostatecznie sędziowie zgodnie przyznali mu zwycięstwo. Dla "Bomby" jest to druga porażka w krótkim odstępie czasu.

- Na ten moment walka o pas mocno się od niego oddaliła - powiedział prezes Paweł Jóźwiak.

Czy niedługo dojdzie więc do starcia Imavova z Gabrielem Silvą? - Być może już niedługo będziemy musieli do tego doprowadzić - ocenił.

Wcześniej ważne zwycięstwo odniósł Andrzej Grzebyk, który również na dystansie trzech rund pokonał Marcina Naruszczkę. Walka mogła podobać się kibicom, gdyż zawodnicy stworzyli kapitalne widowisko. Naruszczka przyjął mnóstwo niskich kopnięć, ale cały czas napierał i był bliski wygranej przed czasem. Ze świetnej strony pokazał się także Bartłomiej Kopera, który w drugiej rundzie poddał Aleksandra Georgasa.

Wyniki gali FEN 18:


Daguir Imavov (11-2-1, 3 KO, 1 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Kamila Łebkowskiego (16-6, 9 KO, 2 SUB).
Andrzej Grzebyk (11-3, 4 KO, 3 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Marcina Naruszczkę (18-8-1, 7 KO, 2 SUB)
Bartłomiej Kopera (9-3, 7 SUB) pokonał przez poddanie (duszenie zza pleców) w drugiej rundzie Aleksandra Georgasa (9-5, 1 KO, 5 SUB)
Artur Bizewski pokonał jednogłośnie na punkty Mateusza Duczmala
Mateusz Rębecki (5-1, 4 SUB) pokonał przez poddanie (balacha) w trzeciej rundzie Dmitriya Golbaeva (2-2, 1 KO, 1 SUB)
Marcin Sianos (3-2, 3 KO) pokonał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie Mateusza Łazowskiego (0-1)
Igor Michaliszyn (5-1, 1 KO, 2 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Tomasza Romanowskiego (5-7, 2 KO, 1 SUB)

Aleksandr Khanin (3-0) pokonał jednogłośnie na punkty Wojciecha Janusza (4-4, 1 KO, 2 SUB)

Adrian Błeszyński (4-1, 3 KO, 1 SUB) pokonał przez poddanie (duszenie trójkątne) w pierwszej rundzie Piotra Tutkowskiego (0-1).
Tomasz Stasiak (6-0, 2 KO, 4 SUB) pokonał przez poddanie (duszenie zza pleców) w drugiej rundzie Łukasza Stanka (4-4, 2 KO, 1 SUB).
Filip Tomczak (5-1, 5 SUB) pokonał przez poddanie (duszenie gilotynowe) w pierwszej rundzie Marka Woroncowa (4-1, 1 KO, 1 SUB)
Mateusz Symoczko (4-0, 1 KO, 2 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Piotra Walawskiego (3-2, 2 SUB)

* formuła K-1

-:-
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z gali FEN 18!

Karta walk FEN 18:

Daguir Imavov VS Kamil Łebkowski -66 kg
Marcin Naruszczka VS Andrzej Grzebyk -84 kg
Aleksander Georgas VS Bartłomiej Kopera -66 kg
Mateusz Duczmal VS Artur Bizewski -95 kg*
Dmitriy Golbaev VS Mateusz Rębecki -70 kg
Khanin Aleksandr VS Wojciech Janusz -93 kg
Mateusz Łazowski VS Marcin Sianos -120 kg
Tomasz Romanowski VS Igor Michaliszyn -77 kg
Tomasz Stasiak VS Łukasz Stanek -77 kg
Marek Woroncow VS Filip Tomczak -84 kg
Mateusz Symoczko VS Piotr Walawski -84 kg
Piotr Tutkowski VS Adrian Błeszyński -77 kg

* formuła K-1

Gośćmi Macieja Turskiego są Paweł Jóźwiak oraz Maciej Miszkiń.

W karcie walk znajduje się tylko jedna walka w formule K-1, ale Paweł Jóźwiak zapewnia, że w przyszłości organizacja FEN nie zrezygnuje z tych pojedynków.

Czas na pierwszą walkę karty telewizyjnej!

Piotr Tutkowski VS Adrian Błeszyński

Piotr Tutkowski VS Adrian Błeszyński 1 RUNDA, Błeszyński przez poddanie!

Piotr Tutkowski VS Adrian Błeszyński 1 RUNDA, Błeszyński przez poddanie

Tutkowski od razu ruszył po nogę rywala w stylu Marcina Helda. Jego problem polegał na tym, że wylądował od razu na plecach, choć niespecjalnie go to zraziło. W późniejszych minutach sytuacja była bardzo podobna - Tutkowski uderzał bardzo niekonwencjonalnie i od razu szedł po obalenie. Za każdym razem lądował jednak na plecach. Błeszyński starał się kontrolować rywala z góry i to mu się udawało. Na kilkanaście sekund przed końcem zapiął ciasne duszenie trójkątne. Tutkowski odklepał. Imponujące zwycięstwo!

- Wracam do gry! Przed walką wiedziałem, że jeśli wygram przez poddanie, to otrzymam purpuowy pas - powiedział zwycięzca.

Zaczynamy kolejną walkę!

Tomasz Stasiak VS Łukasz Stanek

Tomasz Stasiak (5-0, 2 KO, 4 SUB) pokonał przez poddanie (duszenie zza pleców) w drugiej rundzie Łukasza Stanka (4-4, 2 KO, 1 SUB).

Stasiak miał swoje momenty w pierwszej rundzie, był bliski kontrolowania pleców przeciwnika, lecz Stanek zdołał wstać. Po upływie trzech minut walka była bardzo jednostronna na korzyść Stanka, który rozdawał karty w stójce. Stasiak, który nie walczył od czterech lat, miał ewidentne problemy kondycyjne. Wydawało się, że druga runda będzie tylko formalnością, lecz tak się nie stało.

Stasiak zdołał obalić Stanka i bardzo szybko zyskał dosiad. Zdążył jeszcze spytać sekundantów, ile czasu pozostało do końca rundy i ruszył do działania. Po zadaniu kilku ciosów Stanek oddał plecy, a "Pająk" poszukał duszenia zza pleców i po kilku sekundach je znalazł. Imponujący powrót!

Nie zwalniamy tempa. Czas na kolejną walkę!

Khanin Aleksandr VS Wojciech Janusz

Aleksandr Khanin VS Wojciech Janusz, Typ Polsatsport.pl: 30:27 Khanin

Rosjanin wskoczył do rozpiski w ostatniej chwili, więc był swojego rodzaju niewiadomą dla Janusza, który koniecznie chciał przerwać serię trzech porażek z rzędu. Aleksandr Khanin jest zawodnikiem bardziej stójkowym i widać było, że przewaga fizyczna jest po jego stronie. Janusz dobrze jednak pracował kopnięciem na korpus, przez co odbierał nieco tlenu przeciwnikowi. Khanin jednak nic sobie z tego robił. W drugiej rundzie znowu świetnie pracował na nogach, a nawet był w stanie obalić szczecińskiego Berserkera!

Świetnie wyglądał Rosjanin, który przcież dowiedział się o walce niemal w ostatniej chwili. Trzecia runda była nieco lepsza w wykonaniu Polaka, gdyż po dwunastu minutach pojedynku zdołał przewrócić rywala. Problem w tym, że to Khanin niemal od razu odwrócił pozycję. Do końca kontrolował losy starcia, rozbijając Janusza ciosami.

Aleksandr Khanin (3-0) pokonał jednogłośnie na punkty Wojciecha Janusza (4-4, 1 KO, 2 SUB)

Przed oficjalną ceremonią otwarcia gali FEN 18 czas na jeszcze jedną walkę. 

Tomasz Romanowski VS Igor Michaliszyn

Tomasz Romanowski (5-6, 2 KO, 1 SUB) - Igor Michaliszyn (4-1, 1 KO, 2 SUB)

Jeśli ktoś narzekał, że w karcie walk jest za mało pojedynków na zasadach K-1, to oglądając to starcie mógł czuć się spełniony. Obaj zawodnicy stworzyli kibicom świetne widowisko, przepełnione akcjami rodem właśnie z tej dyscypliny. Presję starał się wywierać Romanowski, ale bardziej precyzyjny był Michaliszyn. To on trafiał częściej, nie dawał się wciągnąć w bójkę i konsekwentnie punktował.

Romanowski niby miał atakować, by wygrać, ale nie potrafił zdobyć się na żaden zryw. Czekamy na werdykt!

Igor Michaliszyn (5-1, 1 KO, 2 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Tomasza Romanowskiego (5-7, 2 KO, 1 SUB)

A teraz wracamy do Macieja Turskiego. Czas na studio!

A teraz czas na oficjalną ceremonię otwarcia gali FEN 18!

Te walki jeszcze przed nami:

Daguir Imavov VS Kamil Łebkowski -66 kg
Marcin Naruszczka VS Andrzej Grzebyk -84 kg
Aleksander Georgas VS Bartłomiej Kopera -66 kg
Mateusz Duczmal VS Artur Bizewski -95 kg - walka w K-1
Dmitriy Golbaev VS Mateusz Rębecki -70 kg
Mateusz Łazowski VS Marcin Sianos -120 kg

Zaczynamy od mocnego uderzenia!

Mateusz Łazowski VS Marcin Sianos

Marcin Sianos (3-2, 3 KO) - Mateusz Łazowski (0-1) 1 RUNDA, Sianos przez TKO

Sianos zaczął od krótkiego lewego i natychmiast wystrzelił znacznie mocniejszym sierpowym. W parterze od razu wylądował w dosiadzie, zasypując Łazowskiego ciosami. Sędzia szybko wkroczył do akcji i przerwał pojedynek. Łazowski nie może pogodzić się z przerwaniem, ale Piotr Michalak raczej błędu nie popełnił.

- Było tak, jak na treningach - krzyknął szczęśliwy Sianos.

Wracamy do studia. Maciej Turski jest razem z Pawłem Jóźwiakiem i Maciejem Miszkiniem.

- Szkoda mi Mateusza, bo to wojownik. On chyba wolałby zostać zniesiony na noszach, niż odklepać - powiedział Jóźwiak.

Nie wierzę, by McGregor był w stanie zagrozić Mayweatherowi - stwierdził Jóźwiak.

Czas na kolejną walkę!

Dmitriy Golbaev VS Mateusz Rębecki

Dmitriy Golbaev VS Mateusz Rębecki, Rębecki przez poddanie w 3. rundzie!

Chaotyczny początek pierwszej rundy, ale świetnie się to oglądało! Stójka Rębeckiego wyglądało bardzo obiecująco - Polak trafił obrotówką, lecz Golbaev od razu ruszył po obalenie. Później zawodnicy spędzili większość czasu w parterze, a tam działo się naprawdę mnóstwo. Przeważał "Chińczyk", kilka razy wydawało się nawet, że musi wygrać przez poddanie balachą, ale Golbaev jakimś cudem potrafił wykręcić się z tej dźwigni. Później było bardzo podobnie, a Rębecki prezentował się świetnie w każdym aspekcie. W trzeciej rundzie błysnął kapitalnym rzutem, kiedy to jego rywal z impetem wpadł na matę.

I kiedy wydawało się, że walka zakończy się decyzją sędziowską, to na kilka sekund przed końcem Rębecki spróbował raz jeszcze poddania. Ciasna balacha nie została odklepana przez Golbaeva, ale Ukrainiec wydał z siebie na tyle głośny okrzyk, że sędzia przerwał walkę. Tzw. "poddanie niewerbalne". Świetny występ Rębeckiego!

W studiu razem z Maciejem Turskim jest Paweł Kowalik oraz Piotr Hallmann.

No to czas na pierwsze i jedyne starcie w formule K-1!

Mateusz Duczmal VS Artur Bizewski

Artur Bizewski pokonał jednogłośnie na punkty Mateusza Duczmala

Paweł Jóźwiak przekonywał, że lepiej nie mrugać, gdyż to starcie nie potrwa zbyt długo. Bizewski na ostatniej gali brutalnie zgasił światło Marcinowi Szrederowi, a w Koszalinie chciał zrobić to samo Duczmalowi. Od początku obaj zawodnicy postawili na low kicki, których wyprowadzili całkiem sporo. Tym razem więcej było taktyki niż pójścia na żywioł, ale trzeba przyznać, że Bizewski walczył bardzo mądrze.

Na przestrzeni trzech rund to właśnie on był lepszy.

- Kluczem do zwycięstwa było serce do walki - powiedział Bizewski.

Przed nami już tylko trzy walki! I wszystkie zapowiadają się bardzo interesująco. Zaczynamy od wagi piórkowej:

Aleksander Georgas VS Bartłomiej Kopera

Aleksander Georgas VS Bartłomiej Kopera 1 RUNDA, 10:9 Georgas

Trudna runda do punktowania! Georgas skupił się głównie na klinczowaniu i przytrzymywaniu rywala na siatce, raz udało mu się przenieść walkę do parteru, ale tylko na kilka sekund. Kopera z kolei szukał tajskiego klinczu, starał się pracować w klinczu, kiedy to on był odwrócony przodem do siatki.

Aleksander Georgas VS Bartłomiej Kopera 2 RUNDA, Kopera przez poddanie!

Aleksander Georgas VS Bartłomiej Kopera, 2 runda Kopera przez poddanie

Kopera był bardzo aktywny w stójce. Gdyby tylko trafił przeciwnika którymś z podbródkowych lub sierpowych, to Georgas byłby w sporych tarapatach. Kopera to jednak przede wszystkim parterowiec i właśnie to zademonstrował w drugiej rundzie. Po obaleniu szybko ruszył po plecy i jeszcze szybciej zapiął duszenie. Georgas musiał odklepać. Piękny powrót Kopery!

Prezes FEN ogłosił w studiu, że na gali FEN 19 dojdzie do rewanżu między mistrzem Pawłem Biszczakiem a byłym mistrzem tymczasowym Wojciechem Wierzbickim!

A teraz co-main event!

Marcin Naruszczka - Andrzej Grzebyk

Marcin Naruszczka - Andrzej Grzebyk

Baaardzo ciekawa walka. No to oglądamy!

Marcin Naruszczka - Andrzej Grzebyk 1 RUNDA, 10:9 Grzebyk

Świetna runda przede wszystkim w wykonaniu Grzebyka! Mimo mniejszego doświadczenia walczy naprawde znakomicie taktycznie. Choć za nami tylko pięć minut, to Naruszczka zainkasował już mnóstwo low kicków, które mogą mieć znaczenie w późniejszej fazie pojedynku. Do tego Grzebyk bardzo często markował niskie kopnięcia, by po chwili wystrzelić jakimś uderzeniem na tułów. Naruszczka oczywiście próbował klinczu i parteru, ale to na razie nie do końca mu wychodzi. W pewnym momencie Grzebyk wystrzelił mocnym ciosem, powalając rywala na deski. Niby blisko było końca, ale Naruszczka bardzo szybko się otrząsnął, przykleił się do przeciwnika i szukał techniki kończącej! Do skrętówki jednak trochę zabrakło. Świetnie się to ogląda!

Marcin Naruszczka - Andrzej Grzebyk 2 RUNDA, 10:9 Grzebyk

Druga runda również nie zawiodła. Grzebyk już tak często nie trafiał kopnięciami, aczkolwiek kilka serii mogło zrobić wrażenie. Z kolei Naruszczka jakby kompletnie się nie przejmował tym, że przyjmuje sporo ciosów i cały czas napierał na rywala.

Marcin Naruszczka - Andrzej Grzebyk 3 RUNDA, 10:9 Naruszczka

Grzebykowi wyraźnie zabrakło energii w ostatnim starciu. Naruszczka cały czas napierał i w końcu zaczął trafiać. Kilka uderzeń wyraźnie Grzebyk odczuł, tyle że i sam potrafił oddać. Przewaga jednak należała do bardziej doświadczonego rywala, ktory na koniec zaakcentował dobrą rundę obaleniem i ciosami z góry. Czekamy na werdykt!

Typ Polsatsport.pl - 29:28 Grzebyk

Andrzej Grzebyk (11-3, 4 KO, 3 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Marcina Naruszczkę (18-8-1, 7 KO, 2 SUB).

Z Maciejem Turskim w studiu byli raperzy - Arab i Ruby. Dlaczego? Ich walka odbędzie się na gali FEN 19!

Czas na walkę wieczoru!

Kamil Łebkowski - Daguir Imavov

Waga piórkowa

Kamil Łebkowski - Daguir Imavov 1 RUNDA, 10:9 Łebkowski

Imavov sprawił sporą niespodziankę w tym roku w Warszawie, kiedy pokonał przed czasem Bartłomieja Koperę.

Od początku Łebkowski musiał uważać na mocne zamachowe ciosy Imavova, który odważnie napierał na Polaka. Ten spokojnie krążył i punktował, a pod koniec rundy zapisał na koncie efektowne obalenie. To mogło przekonać sędziów.

Kamil Łebkowski - Daguir Imavov 2 RUNDA, 10:8 Imavov

Świetna runda Imavova, który już po niespełna minucie zaskoczył Łebkowskiego obaleniem. Z dominującej pozycji mocno męczył "Bombę", a w pewnym momencie wydawało się, że za chwilę wygra przez poddanie. Zapiął bowiem bardzo ciasne duszenie trójkątne i tylko sobie znanym sposobem Łebkowski zdołał przetrwać. Nie zmienia to faktu, że wyraźnie tę rundę wygrał Imavov.

Kamil Łebkowski - Daguir Imavov 3 RUNDA, 10:9 Imavov

Trzecią rundę można podzielić na dwie części: najpierw lepiej radził sobie Łebkowski, który mądrze bronił obaleń, a następnie sam wylądował z góry, ale później to Imavov doszedł głosu. Po ładnym odwróceniu pozycji to on spędził ostatnie dwie minuty w pozycji dominującej.

Daguir Imavov (11-2-1, 3 KO, 1 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Kamila Łebkowskiego (16-6, 9 KO, 2 SUB).

Dziękujemy za udział w relacji na żywo! Zapraszamy na kolejne.