Nawet kibice pięściarstwa, którzy 26 sierpnia wyłączą TV w momencie, kiedy wyjdą na ring Conor i Floyd (znam takich), nie powinni być zawiedzeni.

Nathan Cleverly (30-3, 16 KO) – Badou Jack (21-1, 12 KO), mistrzostwo świata WBA, waga półciężka

Dla Badou Jacka, promowanego przez Mayweather Promotions, to pierwsza walka w wadze półciężkiej; dla Cleverly’ego pierwsza obrona tytułu zdobytego w 2016 roku po pokonaniu Juergena Braehmera.  „McGregor – Mayweather to jeden z tych bajkowych pojedynków, które pobudzają wyobraźnię fanów, ale prawdziwa to będzie moja walka z Jackiem” – mówi Cleverly. „Dwóch facetów, którzy naprawdę potrafią walczyć - stawką jest tytuł. Mam nadzieję, że zrobimy z tego walkę wieczoru. Być częścią takiej gali, to ze względów promocyjnych... coś niesamowitego. Nie miałem jeszcze nigdy okazji pokazać się na tak wielkiej scenie. Mam zamiar to wykorzystać” – powiedział Walijczyk.

Gervonta Davis (18-0, 17 KO) -  Francisco Fonseca (19-0, 13 KO), mistrzostwo  świata IBF, waga super piórkowa

Tutaj gwiazdą ma być przez całą walkę (bez względu na to, ile potrwa) 22-letni Gervonta Davis, któremu Floyd wróżył wielką karierę już dwa lata i który swojego idola nie zawiódł. Fonseca ma być niczym więcej niż  przyzwoitym tłem dla nowego mistrza, bo Davis wszystko robi lepiej. A na pewno znacznie mocniej bije.

Andrew Tabiti (14-0, 12 KO) – Steve Cunningham (29-8, 13 KO)

To byłaby znakomita walka… gdyby zamiast wersji Cunninghama z końca 2017 roku, była ta przynajmniej pięć (albo dziesięć) lat młodsza. Z drugiej strony, trenujący w ekipie Floyd’a Tabiti nigdy nie miał przeciwko sobie zawodnika tak doświadczonego jak 41-letni „USS”. Będzie więc okazja przekonać się czy chłopak z Chicago ma talent na szeroką elitę znakomicie obsadzonej wagi junior ciężkiej - on sam twierdzi, że jak najbardziej. Cunningham jest innego zdania. „Ciągle jestem w stanie walczyć na mistrzowskim poziomie. Takim, jakiego Tabiti jeszcze nie widział” – mówi były mistrz świata IBF.

Thomas Dulorme ((24-2, 18 KO) – Yordenis Ugas (19-3, 9 KO)

Nawet nagłe wycofanie się (śmierć w rodzinie) z walki przeciwko Thomasowi Dulorme byłego mistrza świata Shawna Portera nie zmienia faktu, że wieczór w „T-Mobile Arena” pięściarsko się broni. Zastępujący Portera Yordenis Ugas to na pewno nie „Showtime”, ale Kubańczyk, brązowy medalista olimpijski z  Pekinu, potrafił wytrzymać pełen dystans z jeszcze wtedy ciężko trenującym Amirem Imamem i wygrał ostatnie cztery walki, w tym dwie w 2017 roku. „Walka z Dulorme będzie moją piątą w ciągu ostatanich 12 miesięcy. I drugą wziętą z krótkim wyprzedzeniem, ale to dla mnie nie robi żadnej różnicy, bo ciężko trenuję. Dulorme to bardzo agresywnie i technicznie walczący rywal. Może liczyć na to, że zobaczy moją najlepszą wersję” – powiedział Ugas, który pod koniec kwietnia wygrał przez TKO z Nelsonem Larą (17-7, 9 KO). Walka Porter – Dulorme miała wyłonić następnego pretendenta do walki o tytuł w kategorii do 147 funtów, więc wiadomo, że pięściarze z Portoryko i  Kuby będą mieli o co walczyć.