Znakomity w przeszłości zawodnik reprezentacji jest znany z tego, że często ogląda na żywo treningi kadry przed meczami eliminacyjnym. Podobnie było w piątkowy wieczór w Kopenhadze, która zresztą różnie mu się kojarzy. Jako piłkarz wystąpił tutaj (wszedł z ławki rezerwowych) w 1977 roku, w wygranym przez Polskę 2:1 ważnym meczu eliminacji mistrzostw świata.

 

Ćwierć wieku później wizyta w stolicy Danii nie była dla prezesa Bońka udana. Późną jesienią 2002 roku, wówczas jako selekcjoner, przegrał tutaj w towarzyskim spotkaniu 0:2. Wkrótce potem zrezygnował z funkcji szkoleniowca kadry.

 

Piątkowy trening był otwarty dla mediów tylko na początku (ok. 20 minut). W tym czasie podopieczni Adama Nawałki rozgrzewali się, truchtali, bawili z piłką. Później dziennikarzy wyprowadzono z murawy obiektu Telia Parken, a całe zajęcia trwały około godziny. Jak powiedział PAP rzecznik prasowy reprezentacji Jakub Kwiatkowski, nikt z piłkarzy nie odniósł kontuzji.

 

Spotkanie z Danią rozpocznie się o godz. 20.45. Biało-czerwoni tradycyjnie mogą liczyć na doping swoich kibiców. Część z nich zdołała nawet kupić wcześniej bilety na sektory gospodarzy, choć niewykluczone, że nie zostaną przez organizatorów wpuszczeni na stadion.