Karkut nie ukrywała, że mijająca przerwa między sezonami była inna niż wcześniejsze, a wpływ na to miały ruchy personalne w jej zespole. - Najważniejsze były transfery. Chyba pierwszy raz się zdarzyło, że udało się dokonać niemal dokładnie takich wzmocnień, jak chcieliśmy i w dodatku tak szybko. Dzięki temu mogliśmy spokojnie pracować w okresie przygotowawczym nad zgraniem, które w tym momencie będzie najważniejsze – wyjaśniła.

Do Zagłębia dołączyły Adrianna Górna, Klaudia Pielesz, Marta Rosińska, Agata Wasiak i Alina Wojtas. Największym wzmocnieniem powinna być ta ostatnia, która do Polski wraca po trzech latach spędzonych w norweskim Larvik HK. Z Lubinem pożegnały się za to brazylijska rozgrywająca Juliana Malta Varela, Mariola Wiertelak oraz Kaja Załęczna, która zakończyła karierę.

Karkut przyznała, że poczynione transfery dają jej zespołowi większe pole rażenia w ataku. - Można powiedzieć, że będziemy oglądali dwie drużyny – jedną, która będzie dobrze biegała do kontrataku i drugą, która będzie raziła silną drugą linią. Aby to wszystko zaczęło funkcjonować na odpowiednim poziomie potrzebne jest jednak zgranie, a więc też czas. Liczę też, że tym razem będą nas omijać różnego rodzaju kontuzje, bo już nie raz brak zdrowia potrafił pokrzyżować plany – przyznała trener.

W poprzednim sezonie Zagłębie do samego końca walczyło z Vistalem Gdynia o mistrzostwo. Skończyło się dziesiątym srebrnym medalem, ale Karkut zapewniła, że to nie podłamało zespołu i w nowych rozgrywkach celem ponownie jest złoto.

- U nas nic się nie zmienia – walczymy o najwyższe cele. Czyli, jak zwykle, bo my zawsze bijemy się o medale mistrzostw Polski. Nie wyobrażam sobie innego podejścia do sportu. Jak można mierzyć w piąte, czy czwarte miejsce? Wychodzimy na boisko i zawsze chcemy wygrać. Tak było i będzie zawsze – zapowiedziała była wielokrotna reprezentantka Polski.

Zespół z Lubina chce też pokazać się z dobrej strony w europejskich rozgrywkach. Karkut przyznała, że chciałby przynajmniej dotrzeć do trzeciej rundy EHF Cup. „Granie w lidze i w europejskich pucharach zawsze jest dodatkowym wyzwaniem. Chcemy jednak to wyzwanie podjąć i dotrzeć przynajmniej do trzeciej rundy. To taki plan minimum, bo będziemy starały się dojść jak najdalej, jak się uda, to nawet do finału” - dodała.

Ze względu właśnie na europejskie puchary Zagłębie swój mecz ligowy rozegra już we wtorek we własnej hali z UKS PCM Kościerzyna, a w weekend w EHF Cup zmierzy się ze szwajcarskim Zug.