Lanie jakie sprawili ekipie Hull piłkarze Derby County w poprzedniej kolejce (0:5) spowodowało, że "Tygrysy" musiały poważnie wziąć się do roboty, by czołówka Championship nie uciekła im zbyt daleko. Podopieczni Leonida Słuckiego przyjechali na Craven Cottage bez siedmiu kontuzjowanych piłkarzy.
 
Obie ekipy były sąsiadami w tabeli. Co ciekawe ich dokonania w ofensywie i defensywie były zupełnie inne Fulham (5-4), Hull (12-12). Grosicki oczywiście zaczął mecz od pierwszej minuty.

Strzelanie rozpoczął w 42. minucie Floyd Ayite. Szybko po przerwie gościom udało się wyrównać, ale z remisu nie cieszyli się zbyt długo, gdyż Fulham wyszło jeszcze raz na prowadzenie. Gospodarze dowieźli wynik do końca i zainkasowali trzy punkty.

 

Fulham - Hull 2:1 (1:0)

 

Bramki: Ayite 42', Johansen 62' - Bowen 54'

 

Fulham: Button - Fredericks (Odoi 90'), Kalas, Ream, Sessegnom - Norwood, McDonald, Johansen - Ojo (Kamara 90'), Ayite, Kebano (Mollo 68')

Hull: McGregor - Tomori, Dawson, Hector - Aina, Meyler (Toral 65'), Larsson, Kingsley (Diomande 82') - Bowen, Dicko (Campbell 68'), Grosicki