Spotkanie trwało prawie trzy godziny, a Kowalczyk zaliczył debiut w Pucharze Davisa. Pierwotnie 30-letniego zawodnika nie było w składzie na ten baraż. W czwartek okazało się jednak, że zastąpi on u boku Kubota Marcina Matkowskiego, który zgłosił kłopoty z łydką.

W ekipie gospodarzy również dokonano zmiany - w miejsce Lukasa Lacki powołany został dwa dni temu Zelenay, co przewidywał wcześniej kapitan biało-czerwonych Radosław Szymanik. Sobotni pojedynek był drugim występem w ciągu dwóch dni dla Martina, który w piątek pokonał w singlu Kamila Majchrzaka 7:5, 4:6, 6:3, 6:3. Tego dnia Norbert Gombos wygrał zaś z Hubertem Hurkaczem 6:2, 6:2, 3:6, 6:4.

Punkt zdobyty przez triumfatora lipcowego Wimbledonu w deblu i Kowalczyka pozwolił przedłużyć nadzieje polskich kibiców na pozostanie na zapleczu elity. Na niedzielę zaplanowano rewanżowe spotkania w grze pojedynczej - w pierwszym zmierzyć się mają Majchrzak i Gombos, a potem Hurkacz z Martinem. Kapitanowie obu zespołów mogą dokonać jednak zmian w obsadzie.

W składzie Słowaków jest jeszcze Jozef Kovalik.

W przeszłości drużyny te zmierzyły się dwukrotnie. Bilans jest remisowy - Słowacy cieszyli się ze zwycięstwa w 1996 roku w Trnawie 4:1, a biało-czerwoni dwa lata temu, jednak w Gdyni grano na twardej nawierzchni. Wygrana z 2015 roku dała podopiecznym Radosława Szymanika historyczny awans do elity tych prestiżowych rozgrywek. Z tamtego składu w Bratysławie jest tylko Kubot.

 

Wynik barażu o utrzymanie w Grupie I strefy euro-afrykańskiej Pucharu Davisa:
 
 Słowacja - Polska 2:1
 
 piątek
 Norbert Gombos - Hubert Hurkacz 6:2, 6:2, 3:6, 6:4
 Andrej Martin - Kamil Majchrzak 7:5, 4:6, 6:3, 6:3 
 
 sobota
 Andrej Martin, Igor Zelenay - Łukasz Kubot, Mateusz Kowalczyk 7:6 (7-3), 3:6, 3:6, 2:6