Wszystko rozpoczęło się od starcia najlepszych drużyn Counter-Strike’a. Naprzeciw siebie stanęli reprezentanci Teamu Kinguin oraz AGO Gaming. „Pingwiny” – obrońcy mistrzowskiego tytułu – do rozgrywek stawały jako ekipa przechodząca kryzys. AGO natomiast okrzyknięte zostało wielką niespodzianką i rewelacją sezonu. Potyczka rozpoczęła się od bardzo wyrównanego Overpassa, na którym obie sekcje udowadniały to, że w Łodzi czekają tylko na złote medale. Potwierdzeniem tego niech będą dwie rozegrane dogrywki, które ostatecznie padły na konto Damiana ‘furlana’ Kisłowskiego i spółki. Team Kinguin nie zamierzał jednak rozpaczać nad swoim losem. Podopieczni Mariusza ‘Loorda’ Cybulskiego szybko i sprawnie poprowadzonym Cobblestonem powrócili do gry. I dobrze, bo na Mirage’u czekała nas kolejna walka do ostatniej kropli krwi. Tę finalnie zwyciężyło doświadczenie i niesamowita forma Michała ‘MICHA’ Müllera, która po raz kolejny pozwoliła mu wznieść mistrzowski puchar.

 

Pozycję lidera potwierdzili także zawodnicy Illuminar Gaming, po raz kolejny sięgając po zwycięstwo w ESL Mistrzostwach Polski League of Legends. Tym razem nie było jednak łatwo. Pompa Team napsuła kadrze Wojciecha ‘Tabasko’ Kruzy sporo krwi, wygrywając aż dwie mapy. I choć przez długi czas to iHG goniło swoich oponentów, ostatecznie formacja ta popisała się znakomitą kontrolą mapy w końcowej fazie meczu. Dwie ostatnie gry należały wyłącznie do niej. Duża w tym zasługa Pawła ‘Woolite’a’ Pruskiego masakrującego rywali Tristaną.

- To były najbardziej interesujące ESL Mistrzostwa Polski w historii – jednogłośnie podsumowali piętnasty sezon obecni w Atlas Arenie eksperci.