Cracovia przeżywa trudne chwile. W ekstraklasie nie wygrała żadnego z siedmiu kolejnych spotkań i z dorobkiem sześciu punktów spadła na ostatnie miejsce w tabeli. Nadzieje, że zespół odbuduje się w spotkaniu 1/8 finału Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin legły w gruzach. W czwartek „Pasy” przegrały na swoim stadionie 0:3, prezentując kiepską dyspozycję. Kibice gwizdami pożegnali zawodników. - Całkowicie rozumiem ich niezadowolenie. Musimy teraz odbudować się mentalnie, bo już w poniedziałek czeka nas bardzo ważny mecz z Wisłą Płock. Nie jestem typem człowieka, który się podda i będzie płakał. Zakasujemy rękawy i bierzemy się do jeszcze większej pracy – powiedział Probierz.

 

Szkoleniowiec "Pasów" znowu będzie musiał poszukać nowego ustawienia na środku obrony, gdyż Komisja Dyscyplinarna PZPN zdyskwalifikowała na cztery mecze Ołeksija Dytiatjewa, który w 59. minucie spotkania z Zagłębiem brutalnie sfaulował Jacka Kubickiego, za co arbiter Piotr Lasyk pokazał mu czerwoną kartkę. Ponieważ wejście Ukraińca było bardzo niebezpieczne kara została rozszerzona na spotkania ekstraklasy.

 

To duży problem dla Probierza, gdyż jego drużyna ma najgorszą defensywę w ekstraklasie i pozwoliła rywalom na strzelenie szesnastu goli. Zwracał na to uwagę m.in. najlepszy strzelec zespołu Krzysztof Piątek. - Nie możemy popełniać takich błędów w obronie, czasami są one katastrofalne. W ekstraklasie tak nie wypada, bo jesteśmy za to natychmiast karceni – powiedział.

 

Nadzieją na lepszą postawę Cracovii może być powrót do gry defensywnego pomocnika Miroslava Covili. Kapitan zespołu już wyleczył kontuzję kolana i od czwartku rozpoczął treningi. Wciąż problemy zdrowotne mają obrońcy Deleu i Diego Ferraresso oraz pomocnik Szymon Drewniak.

 

Cracovia w tym sezonie nie wygrała jeszcze meczu na swoim stadionie, z kolei Wisła Płock, która z dorobkiem jedenastu punktów zajmuje jedenaste miejsce w tabeli, na wyjeździe odniosła jedno zwycięstwo w 5. Kolejce z Sandecją Nowy Sącz.