Kilka dni temu pojawiła się informacja, że ustawa dezubekizacyjna może odbić się na emeryturach byłych sportowców z takich klubów, jak Wisła Kraków, Gwardia Warszawa czy Olimpia Poznań. Teraz okazało się, że mogą spać spokojnie. Co innego ci, którzy byli na etatach UB i SB.

 

- Myślę, że są tutaj kwestie do wyjaśnienia. Wyraźnie podkreślamy, że etaty milicyjne czy wojskowe nie skutkują obniżeniem emerytur dla tychże sportowców, którzy byli na takich etatach. Czym innym jest oczywiście etat "esbecki" i "ubecki" - powiedział Bańka w rozmowie z Radiem Szczecin.

 

 

1 października w życie wejdzie tzw. ustawa dezubekizacyjna, obniżająca emerytury i renty za okres "służby na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP). Na jej mocy, od października, emerytury i renty b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie będą mogły być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS. Informacje o przebiegu służby funkcjonariuszy sprawdza IPN. Od decyzji obniżającej świadczenia przysługuje odwołanie do sądu.

 

Zgodnie z ustawą, szef MSWiA będzie mógł wyłączyć z przepisów ustawy "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" osoby pełniące służbę na rzecz totalitarnego państwa, ze względu na "krótkotrwałą służbę przed 31 lipca 1990 r. oraz rzetelnie wykonywanie zadań i obowiązków po 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem życia".

 

W ustawie wymieniono cywilne, wojskowe instytucje i formacje, w których służba uważana będzie w myśl przepisów ustawy za służbę na rzecz totalitarnego państwa PRL. W katalogu IPN znalazły się m.in.: Resort Bezpieczeństwa Publicznego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, Komitet ds. Bezpieczeństwa Publicznego, a także jednostki organizacyjne podległe tym instytucjom.