„Złota piątka” zmagania w trzeciej odsłonie Esports Championship Series zakończyła na przedostatnim miejscu w swoim regionie. Z racji tego, że dziewiąta pozycja europejskiej tabeli nie jest promowana awansem do kolejnego sezonu, Polacy o udział w prestiżowych rozgrywkach powalczyć muszą w barażach. O tym, czy ponownie zobaczymy ich wśród światowej czołówki, zadecyduje pojedynek ze Space Soldiers. To starcie o być, albo nie być w lidze.

 

Space Soldiers udział w barażach wywalczyło, wdrapując się na drugą lokatę tak zwanej „ligi rozwoju”, a więc przedsionka do najważniejszych zmagań ECS. Turcy mają za sobą bardzo owocny okres. To ich łupem padły m.in. światowe finały 25. sezonu ESEA Premier. Na przestrzeni ostatnich tygodni formacja ta okazywała się lepsza od North, FlipSid3 Tactics, HellRaisers czy Teamu Kinguin. Historia konfrontacji Virtus.pro to natomiast pasmo porażek.

 

Co ciekawe, mecz Space Soldiers z ekipą Filipa ‘NEO’ Kubskiego decydował również o pozostaniu Virtus.pro w trzecim sezonie ECS. Wówczas zwycięstwo odniosła drużyna znad Wisły, wygrywając 3:1. O tym, czy Polacy swój sukces powtórzą, przekonamy się późnym wieczorem. Potyczkę zaplanowano bowiem na 20:00, a odbędzie się ona w systemie BO5. Transmisja batalii w języku angielskim dostępna będzie na oficjalnym kanale FACEIT TV.