Piłka nożna

Błaszczykowski zagrał w reprezentacji po raz...

Marcin Feddek: Fantastyczny mecz. Weszliście w to spotkanie tak, jak chciał selekcjoner. Najważniejsze były te pierwsze minuty. Udało się strzelić trzy bramki i było po meczu.

Jakub Błaszczykowski: Mieliśmy plan na ten mecz i ten plan od pierwszej sekundy konsekwentnie realizowaliśmy, co przyniosło oczekiwane efekty w postaci bramek. Poza pięcioma, czy dziesięcioma minutami w pierwszej połowie, gdzie troszeczkę oddaliśmy przeciwnikowi pole to naprawdę zagraliśmy dobre spotkanie. Z drugiej strony nie ma co się silić na głębsze przemyślenia, bo graliśmy ze słabo dysponowanym przeciwnikiem. Patrzymy dalej w przyszłość. Następny mecz w niedzielę, więc to co było dziś jest już nieważne. Zdobyliśmy trzy punkty, wykonaliśmy naszą pracę. Koncentrujemy się na meczu niedzielnym.

Kiedy ogląda się waszą grę, wszystko wygląda jak na treningu, jak z zeszytu trenera Adama Nawałki.

Chyba o to chodzi. Przede wszystkim trzymaliśmy pozycje. To, co założyliśmy sobie przed meczem, czyli stać szeroko. Wiedzieliśmy, że Ormianie będą grać piątką w defensywie i że będzie ciężko przedostać się środkiem, ale jeżeli będziemy stać szeroko wtedy zrobi się pole między bocznymi obrońcami i będzie można zagrać za plecy i to może przynieść efekt i tak właśnie padła pierwsza bramka.

Jak smakuje kolejny gol w reprezentacji?

Jak każdy. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Cieszę się bardzo, ale najważniejsze jest dla mnie, że wygraliśmy i możemy się cieszyć z trzech punktów.