Szymon Groenke: Pod sceną Pucharu Polski Cybersport spotkaliśmy Wujka Samo Zło! Jak to się w ogóle stało, interesujesz się esportem?

Wujek Samo Zło: Po pierwsze muszę powiedzieć, że Poznań Game Arena jest naprawdę dużą imprezą i nie jestem tutaj pierwszy raz. Esportem interesuję się jedynie trochę, określiłbym raczej siebie jako biernego gracza.

Ale zdjęcie z zawodnikami sobie zrobiłeś?

Wiesz... Kariera na Facebooku i Instagramie sama się nie zrobi! (śmiech)

Czy kojarzysz występujące tutaj drużyny?

Kojarzę. Przyznam szczerze, że w jednej z tych ekip mam nawet swojego znajomego, choć nie będę zdradzał w której. Dużo jest tutaj małolatów, ale niektórzy członkowie teamów są tak naprwadę moimi rówieśnikami.

W jakie gry komputerowe zdarzyło ci się lub nadal zdarza ci się grywać?

Kiedyś w pracy bardzo dużo "ciupałem" w Quake'a i spędzałem przy tej grze mnóstwo czasu. Lubię też Tekkena, a ze znajomymi zdarza mi się grać nawet w Battlefielda. Trochę gram, choć uważam jednocześnie, że niektórzy polscy raperzy za dużo czasu poświęcają elektronicznej rozrywce, co negatywnie wpływa na ich twórczość.

Ale o tym powstają też czasami bardzo fajne numery...

Dokładnie. Gry stanowią inspirację nie tylko dla filmowców, ale również dla muzyków. Dużo tekstów raperom wpada właśnie przy grze, choć brzmi to pewnie dosyć abstrakcyjnie.

Cała rozmowa z Wujkiem Samo Zło w załączonym materiale wideo.