Podopieczni trenera Marcina Brosza są rewelacją jesieni. Przegrali jeden z jedenastu meczów, trybuny stadionu w Zabrzu wypełniają się regularnie kompletem ponad 22 tys. kibiców.

„Nie przeraża mnie konieczność wypłat za zdobyte punkty. Bardzo mnie to cieszy. To jest sport, wielki klub z tradycjami, głodny sukcesów i serce rośnie, kiedy się ogląda to zainteresowanie. Na to czekaliśmy. A nasza gra napędza frekwencję, która jest wyższa od zakładanej” – wyjaśnił prezes. Dodał, że kwestia premii za mistrzostwo jest opracowana, ale musiała przejść wewnętrzne procedury.

„Przed sezonem były zrobione wszystkie założenia, ale szczegóły będziemy ogłaszać zawodnikom w najbliższym czasie. W piątek będziemy rozmawiać z kapitanem” – stwierdził Sarnowski. Zabrzanom będą przysługiwały premie za zdobycie konkretnych – ale nie wszystkich - miejsc w tabeli na koniec sezonu.

Zdaniem prezesa gra zabrzan ewoluuje. „Jest mądrzejsza, co widać w końcówkach spotkań, kiedy bardziej szanujemy piłkę. Trzeba się liczyć z tym, że teraz więcej zespołów będzie bardziej dopasowywać swoją taktykę do tego, co my gramy, niż to było na początku sezonu” – powiedział.

Przyznał, że oswojenie się z myślą o kierowaniu liderem ekstraklasy przyszło mu łatwo. „Tak to jest z przyjemnymi zdarzeniami. W tym sezonie idzie nam rzeczywiście dobrze, sprawdziło się postawienie generalnie na tę samą drużynę, czyli niewiele wzmocnień. Po awansie można się było spodziewać, że piłkarze będą dobrze grali, oczywiście tego, że będziemy liderem nikt nie kalkulował” – zaznaczył Sosnowski. Podkreślił, że myśli przyszłości drużyny w perspektywie kilkuletniej. „Prawdopodobne jest otrzymanie ofert dla zawodników, ale założenie jest takie, by w tym sezonie zostali” – zauważył.

Przejawem zainteresowanie Górnikiem są nie tylko komplety publiczności, ale także wyprzedanie wszystkich reklam ledowych i lóż biznesowych. „Jeśli chodzi o standardowe nośniki reklamowe, to często musimy odmawiać, bo wszystkie są zajęte. W kwestii sponsora strategicznego jesteśmy w trakcie pewnych rozmów. Zaczynamy przyzwyczajać wszystkich, że naszym meczem trzeba się zainteresować wcześniej, bo inaczej może być za późno, by kupić bilet” – powiedział prezes.

Jego zdaniem sytuacja finansowa klubu w ciągu roku zdecydowanie się poprawiła dzięki awansowi, dużej frekwencji i podniesieniu kapitału przez samorząd miejski. Zimą zabrzanie pojadą na pewno na jedno zagraniczne zgrupowanie do Hiszpanii, Turcji lub na Cypr. „Jesteśmy na ostatniej prostej dogrywania szczegółów. Przede wszystkim chodzi o dobrą ofertę sparingpartnerów i stan boisk. To ważniejsze niż zakwaterowanie” – dodał Sarnowski.