Chemik Police był zdecydowanym faworytem tego spotkania. Szanse do zaprezentowania się w meczu z beniaminkiem dostały również zawodniczki występujące zazwyczaj w roli rezerwowych.

 

Pierwsza zagrywka gospodyń sprawiła sporo problemów siatkarkom Chemika, które oddały piłkę "za darmo" na drugą stronę dając rywalkom szansę na skuteczną kontrę. Nie zdeprymowało to jednak mistrzyń Polski, które szybko zaczęły budować przewagę. Przy stanie 4:9 zawiązała się bardzo długa wymiana pełna efektownych obron, którą na swoją korzyść rozstrzygnęła drużyna z Krakowa. Nie dało to jednak impulsu do walki zawodniczkom beniaminka, które przegrały 16:25.

 

Mimo, że podopieczne trenera Alessandro Chiappiniego walczyły ambitnie o każdą piłkę nie były w stanie postawić się przeciwniczkom. Od początku drugiego seta Chemik prowadził grę. Nie pomogły nawet trudne zagrywki Darii Paszek. Siatkarki z Krakowa w końcówce kompletnie się pogubiły, a mistrzynie kraju bezlitośnie to wykorzystały wygrywając w takim samym stosunku.

 

Po dziesięciominutowej przerwie gospodynie wróciły do gry i robiły wszystko, by przedłużyć to spotkanie. Wyrównana walka utrzymywała się do stanu 8:8. Chemik chwilowo odskoczył, ale dzięki doskonałej zagrywce Pauli Słoneckiej krakowiankom udało się odrobić straty, a nawet wyjść na prowadzenie. Siatkarki Trefla Proximy mają czego żałować, bowiem w końcówce popełniły dwa kosztowne błędy. Spotkanie asem serwisowym zakończyła Sladjana Mirkovic.

 

Trefl Proxima Kraków - Chemik Police 0:3 (16:25, 16:25, 22:25)

 

Trefl Proxima Kraków: Ewelina Brzezińska, Sarah Clement, Kinga Hatala, Justyna Łukasik, Daria Paszek, Zsuzsanna Talas - Kinga Wysokińska (libero) - Adrianna Budzoń, Klaudia Kulig (libero), Paula Słonecka, Jowita Jaroszewicz, Martyna Łukasik, Agnieszka Woźniak.

 

Chemik Police: Katarzyna Gajgał-Anioł, Bianka Busa, Izabela Bełcik, Stefania Velijkovic, Katarzyna Zaroślińska-Król, Natalia Mędrzyk – Aleksandra Krzos (libero) - Sladjana Mirkovic.