James trafił 13 z 20 rzutów z gry, w tym cztery z sześciu za trzy punkty. Wykorzystał cztery z pięciu rzutów wolnych. Miał też 13 asyst, trzy przechwyty, po dwie zbiórki i straty oraz faul.

 

Po raz pierwszy od pięciu lat, tj. od potyczki z Miami Heat w lutym 2012 roku, James zagrał na pozycji rozgrywającego. Spisał się bardzo dobrze.

 

"Nauczyłem się grać na każdej pozycji i teraz nie stanowi to dla mnie problemu" - stwierdził jeden z najlepszych zawodników ligi NBA.

Oprócz niego, w zespole wicemistrzów wyróżnił się Kevin Love - 20 pkt i 12 zbiórek.

 

Dobre recenzje w drużynie rywali zebrał znów 20-letni Fin Lauri Markkanen. W debiutanckim sezonie zagrał w każdym z trzech meczów i zapisał na koncie już 10 "trójek" (na 22 próby). Takiego początku nie miał żaden zawodnik w rozgrywkach.

 

We wtorek Lauri Markkanen zdobył 19 pkt i miał też osiem zbiórek. Skuteczniejszy był tylko Justin Holiday - 25 pkt.

 

Poza ekipą Bulls, bez zwycięstwa pozostają dwa kluby: New York Knicks i Dallas Mavericks. We wtorek grali Knicks i ulegli na wyjeździe Boston Celtics 89:110.

 

Już po pierwszej połowie zespół Celtics prowadził różnicą aż 21 "oczek" (54:33). Trzecia i czwarta kwarta były wyrównane. Wśród triumfatorów najlepsi byli Jaylen Brown 23 pkt, Jayson Tatum 22 oraz Kyrie Irving 20. W Knicks brylował Enes Kanter - 16 pkt i 19 zbiórek. Goście mieli 42-procentową skuteczność rzutów z gry, tylko raz (12 prób) trafili zza linii trzech punktów.

 

Trzecie zwycięstwo w sezonie odnieśli koszykarze Orlando Magic, pokonując Brooklyn Nets 125:121. Przed rozpoczęciem ostatniej części gry drużyna Magic przegrywała dziewięcioma punktami, lecz czwarta kwarta należała do miejscowych graczy; zdobyli w niej aż 38 pkt.

 

Wiodącą postacią w ekipie zwycięzców był 22-letni Aaron Gordon, który uzyskał 41 punktów i zanotował także 14 zbiórek.