Kilka dni temu Virtus.pro podjęło francuskie G2 Esports w półfinale prestiżowego turnieju EPICENTER w Rosji. Po wyczerpującym, długim meczu na trzech mapach silniejsi ostatecznie okazali się biało-czerwoni. O pozytywnym wyniku poinformował sam pashaBiceps. Jego post na Facebooku szybko doczekał się interesującej odpowiedzi. Gratulując Jarząbkowskiemu, jeden z fanów zamieścił zdjęcie, które przedstawiać ma kwotę obciążającą rachunek telefoniczny za korzystanie z mobilnego Internetu. Niespełna 600 złotych wydał kibic „Złotej piątki”, oglądając mecz podczas rowerowej przejażdżki.

 

Snajper formacji znad Wisły natychmiastowo zareagował. – Mogę za niego zapłacić? – zapytał pashaBiceps. Kibic podziękował jednak zawodnikowi za pomoc, stwierdzając, że świadomie wydał te pieniądze. – Nie żałuję ani grosza – czytamy w jego odpowiedzi. Jedyna rzeczą, o którą poprosił reprezentanta Virtus.pro, to autograf.

 

fot. repostuj.pl