Pogoń zamyka tabelę z dziewięcioma punktami. Ostatni raz z ligowego zwycięstwa cieszyła się 19 sierpnia.

 

"Z psychologicznego punktu widzenia Pogoń jest w takiej sytuacji, że jest nieprzewidywalna. Oni nie będą biegać, będą latać po boisku, żeby zażegnać kryzys. Na pewno nie zasługują na to, żeby być na ostatnim miejscu. Gdybym powiedział, że to będzie najtrudniejszy mecz, od kiedy zostałem trenerem Legii, to nikt by mi nie uwierzył, bo to samo mówiłem przed spotkaniem z Arką. Ale będzie nam naprawdę trudno" - ocenił Jozak.

 

Legia rozpoczęła sezon od tylko jednej ligowej wygranej w czterech spotkaniach, podobną serię miała też między 9 września a 1 października. W ostatnich trzech kolejkach odniosła jednak komplet zwycięstw i nie straciła ani jednej bramki. Mistrz Polski awansował na drugie miejsce w tabeli. Ma 25 punktów, jeden straty do Górnika Zabrze.

 

"Uwielbiam pracę w Warszawie. Nie licząc tych wydarzeń po meczu z Lechem, które były najgorsze w moim życiu, jestem bardzo zadowolony. Mogę skupić się tylko na piłce, otaczają mnie ludzie z pasją. W naszej szatni widzę nie tylko piłkarzy, ale też grupę przyjaciół, to mi daje ogromną satysfakcję" - podkreślił szkoleniowiec.

 

W tej kolejce lider podejmie zajmującego trzecią lokatę Lecha Poznań - 24 pkt. Co najmniej jedna z drużyn zgubi zatem punkty, co jest korzystne dla Legii.

 

W piątek byłych kolegów odwiedził król strzelców w sezonie 2015/16 Węgier Nemanja Nikolic.

 

"Wiem, że to był bardzo ważny piłkarz Legii. Skoro zawodnik lubi wracać do byłego klubu, to jest to kolejna oznaka dobrej atmosfery w drużynie" - uważa Jozak.

 

Mecz w Szczecinie, ostatnie spotkanie 15. kolejki, rozpocznie się w niedzielę o godzinie 18.