Po niezwykle emocjonujących i dramatycznych eliminacjach reprezentacji Argentyny przyszedł czas na mecze towarzyskie, które dla Rosjan są w ostatnim czasie normą. Spotkanie z Albiceleste było bowiem już dwunastym meczem kontrolnym Sbornej. Oczy kibiców zgromadzonych na wyremontowanym stadionie Łużniki, na którym odbędzie się finał mundialu, skierowane były rzecz jasna na Lionela Messiego, który praktycznie w pojedynkę wprowadził Argentyńczyków na turniej.

To właśnie filigranowy piłkarz Barcelony był najbardziej aktywnym zawodnikiem gości w pierwszej połowie. Grający na pozycji klasycznej "dziesiątki" trzydziestolatek starał się napędzać ataki Argentyńczyków. Najlepsze sytuacje mieli Angel Di Maria i Sergio Aguero, lecz za każdym razem na posterunku był Igor Akinfiejew. Rosjanie zaś nie pokazali niczego ciekawego a bezbramkowy remis po 45 minutach mogą zawdzięczać jedynie swojemu bramkarzowi.

Podopieczni trenera Jorge Sampaolego mogli świetnie rozpocząć drugą część spotkania, ale świetną podcinkę Messiego z linii bramkowej wybił Konstantin Rausch. Do udokumentowania swojej znacznej przewagi Argentyńczycy potrzebowali aż 86 minut. Po dośrodkowaniu z prawej strony strzał oddał Sergio Aguero, lecz ponownie dobrze spisał się bramkarz gospodarzy. Na jego nieszczęście odbita piłka trafiła prosto na głowę argentyńskiego snajpera, a ten umieścił ją w bramce. Chwilę później zmienił go Paulo Dybala.

Rosja - Argentyna 0:1 (0:0)
Bramka: Aguero 86

Rosja: Akinfiejew – Fernandes (46. Smolnikow), Dżikija, Wasin, Kudriaszow, Rausch (88. Zabolotny) – Кokorin (83. Miranczuk), Kuzjajew (69. Jerochin), Głuszakow, Połoz (46. Dżagojew) – Smołow

Argentyna: Romero - Mascherano, Pezzella, Otamendi - Salvio (78. Pavon), Perez (90+1. Banega), Kranevitter, Lo Celso (59. Gomez), Di Maria (75. Perotti) - Messi, Aguero (87. Dybala)