15. w światowym rankingu Tsonga nie dał żadnych szans sklasyfikowanemu o 61 pozycji niżej rywalowi. Belg nawiązywał walkę tylko do szóstego gema w pierwszym secie, najdłuższego w całym meczu. Wówczas obronił break-pointa i ostatecznie wygrał, doprowadzając do remisu 3:3.

Później jednak przegrał siedem gemów z rzędu i nie zdołał ani odrobić straty w drugim secie, ani "otrząsnąć" się w trzeciej partii.

W pierwszym niedzielnym pojedynku Goffin dość szybko poradził sobie z Pouille'em 7:5, 6:3, 6:1. Był niemal bezbłędny przy własnym serwisie - ani razu nie musiał nawet bronić break-pointa.

"Rzadko widuję go na tak wysokim poziomie. Nawet kiedy serwowałem z prędkością 220 km/h, on posyłał piłkę 30 cm od linii. Gra najlepiej w życiu" - ocenił Pouille, który wyszedł zwycięsko z trzech poprzednich spotkań z Belgiem.

Mecze odbywają się na stadionie, na którym swoje spotkania rozgrywają piłkarze Lille. Na trybunach zasiadło ponad 25 tysięcy kibiców.

"Dzięki mnie salaterka jest trochę bliżej granicy. Ale tylko trochę, bo jest bardzo ciężka" - powiedział żartobliwie o trofeum Goffin.

W sobotę w deblu "Trójkolorowych" reprezentować mają Richard Gasquet i Pierre-Hugues Herbert, a Belgów - Ruben Bemelmans i Joris De Loore. Decydujące mecze singla zaplanowano na niedzielę.

Francja dziewięciokrotnie triumfowała w Pucharze Davisa, po raz ostatni w 2001 roku. Belgia dwa razy grała w finale (1904, 2015), ale bez powodzenia.

 

 

Wynik finału tenisowego Pucharu Davisa po pierwszym dniu:

Francja - Belgia 1:1

Lucas Pouille - David Goffin 5:7, 3:6, 1:6
Jo-Wilfried Tsonga - Steve Darcis 6:3, 6:2, 6:1.