W pierwszym ćwierćfinałowym meczu PP, rozegranym w Lubinie, Korona po golu Macieja Górskiego wygrała 1:0.

 

Na przedmeczowej konferencji prasowej włoski szkoleniowiec zwrócił uwagę, że na spotkanie z „Miedziowymi” jego zespół będzie mocno zmotywowany. - Przed meczem z Legią mówiliśmy zawodnikom, że to jest jedno z 37 spotkań. Natomiast potyczka z Zagłębiem może być zarówno naszym ostatnim meczem, albo kolejnym przed półfinałem – podkreślił włoski szkoleniowiec.

 

W tym sezonie, oprócz PP, Korona z Zagłębiem rozegrała dwa mecze ligowe. W połowie lipca „Miedziowi”, po bramce Filipa Starzyńskiego, wygrali w Kielcach 1:0, z kolei w połowie listopada obydwa zespoły podzieliły się punktami, remisując 0:0. - My znamy Zagłębie, ale i oni znają nas dobrze. Myślimy, że nie będzie tutaj dodatkowych niespodzianek – zaznaczył Lettieri. Dodał, że wciąż nie wiadomo w jakim składzie kielczanie zagrają z „Miedziowymi”.

 

Środowe spotkanie Korony z Zagłębiem cieszy się sporym zainteresowaniem. Swoją obecność w Kielcach zapowiedział m.in. prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. - Po meczu może uda nam się porozmawiać, tym bardziej, że prezes świetnie mówi po włosku – powiedział trener.

 

„Liga ligą, ale puchar to jest dodatkowy smaczek. Mamy szansę, aby awansować do półfinału w środę i będziemy robić, żeby tak się stało, ponieważ później zostają dwa mecze, a po nich perspektywa finału na stadionie Narodowym. Jest o co walczyć” – podkreślił pomocnik Korony Jakub Żubrowski.

 

Wychowanek Korony zwrócił uwagę, że w spotkaniu z Zagłębiem ważna będzie zarówno skuteczność, jak i dobra gra w obronie. „To jest system pucharowy i te bramki będą miały znaczenie. Jeden gol strzelony przez przeciwnika zmusi nas do tego, żeby otworzyć ten mecz, i wtedy może być różnie” – dodał popularny „Żuber”.

 

Mecz rozpocznie się w środę o godz. 20.45.