Negocjacje z Ogierem trwały kilka miesięcy, obaj kierowcy teamu otrzymają na sezon 2018 najnowszej generacji Fordy Fiesta WRC. Według nieoficjalnych informacji, pięciokrotny rajdowy mistrz świata za przedłużenie kontraktu z zespołem M-Sport chciał otrzymać 5 milionów euro, czyli tyle samo, ile w tym roku.

 

M-Sport World Rally Team to prywatny brytyjski zespół rajdowy założony przez Malcolma Wilsona, obsługujący wyłącznie samochody marki Ford. Siedziba znajduje się w angielskiej miejscowości Cumbria.

 

Ogier związał się z M-Sport po sezonie 2016, gdy Volkswagen, w barwach którego zdobył cztery pierwsze tytuły mistrza świata, niespodziewanie wycofał się ze startów w następnym roku. Francuz podpisał wtedy z brytyjskim zespołem roczną umowę i zdobył piąty z rzędu tytuł mistrzowski.

 

Mistrz świata od początku sezonu nie krył, że kontrakt z M-Sport był zawarty tylko na rok, a na kolejne miał w planach związanie się z francuskim teamem. W połowie sierpnia szef ekipy Citroena Yves Matton potwierdził, że prowadzi rozmowy z trójką czołowych kierowców świata, mające na celu stworzenie w sezonie 2018 superteamu, który zwycięży w rajdowych mistrzostwach świata WRC. Jednym z kierowców w tej ekipie miał być Ogier.

 

Matton ujawnił także, że rozmawia z dziewięciokrotnym mistrzem świata Francuzem Sebastienem Loebem i Brytyjczykiem Krisem Meeke. Jak się teraz okazało, plany Citroena nie zostały zrealizowane, ostatecznie Ogier nie otrzymał od Mattona żadnej konkretnej oferty.

 

W jednym z wywiadów francuski mistrz kierownicy przyznał nawet, że zastanawia się nad przejściem na sportową emeryturę, co bardzo odpowiadałoby żonie i... kilkumiesięcznemu synowi.