Już dzień wcześniej Fourcade był bardzo bliski wygranej, ale w sprincie o... 0,7 s przegrał z Tarjei Boe. Norweg w niedzielę słabo spisał się na strzelnicy i po sześciu pudłach został sklasyfikowany na 19. pozycji. Do Francuza stracił 1.49,5. Jeszcze na trzeciej wizycie na strzelnicy byli obok siebi, ale to był właśnie decydujący moment rywalizacji. Fourcade zachował zimną krew i pięć razy trafił do celu. Boe pomylił się trzy razy i przekreślił swoje szanse nawet na podium.

Osiemnasty był najbardziej utytułowany zawodnik w historii tej dyscypliny oraz najstarszy w stawce 43-letni Ole Einar Bjoerndalen. Norweg pierwsze punkty Pucharu Świata wywalczył w styczniu 1994 roku i od tamtej pory regularnie startuje w tym cyklu.

Polacy nie zakwalifikowali się do biegu na dochodzenie.

W klasyfikacji generalnej Fourcade prowadzi przed swoim rodakiem Quentinem Fillonem Mailletem, który był w niedzielę trzeci. Francuzów dzieli 31 punktów.

Kolejne zawody odbędą się między 8 a 10 grudnia w austriackim Hochfilzen

Wyniki niedzielnego biegu na dochodzenie:

1. Martin Fourcade (Francja)     30.12,2 (1 karna runda)  
2. Jakov Fak (Słowenia)      strata 40,8 (2)
3. Quentin Fillon Maillet (Francja) 42,1 (2)  
4. Emil Hegle Svendsen (Norwegia)   49,7 (3)  
5. Fredrik Lindstroem (Szwecja)     50,2 (3)  
6. Lars Helge Birkeland (Norwegia)  58,2 (1)

Klasyfikacja generalna PŚ (po 3 zawodach):

1. Martin Fourcade (Francja)        162 pkt
2. Quentin Fillon Maillet (Francja) 131
3. Johannes Thingnes Boe (Norwegia) 118
4. Emil Hegle Svendsen (Norwegia)   116
5. Jakov Fak (Słowenia)             114
6. Tarjei Boe (Norwegia)            103