Do obsługi imprezy przeznaczono jedenaście śmigłowców, dziesięć ambulansów, w tym kilka terenowych, które będą w stanie w razie potrzeby dojechać w najbardziej odległe miejsca na trasie oraz dwa samoloty transportowe.

 

- Bezpieczeństwo na Dakarze ma podwójny wymiar. Pierwszy dotyczy zawodników, a drugi tysięcy kibiców na trasie. Zabezpieczenie trasy przejazdu jest szczególnie ważne, widzowie często nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, jakim jest jadący z dużą prędkością samochód, quad czy nawet motocykl. Naszym zadaniem jest uświadomienie tego ludziom, którzy chcą być jak najbliżej zawodników, często ryzykując przy tym życiem - powiedział Romero.

 

Jak dodał, w rejonie tras poszczególnych etapów, oprócz służb zabezpieczających, będzie codziennie jeździło 51 samochodów z doświadczonymi załogami, które będą przed przejazdem zawodników sprawdzały stan bezpieczeństwa i w razie zagrożenia natychmiast interweniowały.

 

We wszystkich krajach, przez które prowadzi trasa (Peru, Boliwia, Argentyna) w zabezpieczenie zaangażowane są policja, wojsko, żandarmeria, straż pożarna, służby medyczne.

 

- Musimy zrobić wszystko, co możliwe, aby do minimum zmniejszyć możliwość powstania różnego typu +incydentów+. Także tych, które nie są bezpośrednio związane ze sportem - ujawnił Romero.

 

Trasa 40. edycji Rajdu Dakar liczy ponad 8700 km podzielonych na 14 odcinków specjalnych. Na liście zgłoszeń jest ponad 500 zawodników, wśród nich dziesięciu Polaków. Organizatorzy potwierdzili, że zgłoszono 344 pojazdy, w tym m.in. 92 samochody, 143 motocykle i 50 quadów.

 

Zgłoszeni zawodnicy pochodzą z 54 państw. Polacy to motocykliści Maciej Giemza, Paweł Stasiaczek, Jakub Piątek i Maciej Berdysz, quadowcy Rafał Sonik i Kamil Wiśniewski, samochodem jako kierowca pojedzie Jakub Przygoński, pilotami w innych załogach będą Sebastian Rozwadowski i Maciej Marton, a mechanikiem w ekipie jadącej ciężarówką - Michał Wrzos.

 

Trasa jubileuszowej 40. edycji imprezy prowadzi z Peru przez Boliwię do Argentyny. Rajd rozpocznie się 6 stycznia w Limie, a zakończy 20 stycznia w Cordobie.