Jego zespół w poniedziałek i wtorek dwa razy pokonał w towarzyskich spotkaniach Gruzję 4:2 i 3:1. Drugi mecz w Częstochowie obejrzało 5500 kibiców.

 

„Gruzini postawili trudne warunki, grali siłowo, dobrze technicznie, trzeba się było solidnie napracować, by wygrać. To był pożyteczny sprawdzian” – ocenił trener.

 

Przypomniał, że zespół gruziński odpadł w barażach o ME i niewiele mu zabrakło do gry w finałach.

 

W styczniu kadrowiczów czekają dwa zgrupowania i – być może - mecz kontrolny. Nie udało się ostatecznie ściągnąć do Polski silnej reprezentacji Brazylii, trwają poszukiwania innego sparingpartnera.

 

„Chcielibyśmy jeden mecz jeszcze rozegrać. Jeżeli chodzi o nasz skład, to mamy ośmiu, dziewięciu piłkarzy +niezastąpionych+ i lepszych lub gorszych zmienników. Oczywiście cały czas szukamy najlepszego rozwiązania” – dodał Korczyński.

 

Przyznał, że zna słabe strony w grze swojego zespołu.

 

„Ja nigdy nie tracę optymizmu. My będziemy chcieli nasze braki ukryć, wszystko zależy od tego, na ile rywalom uda się je odczytać. Oni mają ich mniej, dlatego ich sytuacja jest lepsza. Ale poradzimy sobie” – stwierdził selekcjoner.

 

Mistrzostwa Europy na przełomie stycznia i lutego zostaną rozegrane w słoweńskiej Lublanie. W listopadzie Polacy rozegrali w ramach przygotowań dwa wyjazdowe towarzyskie spotkania ze Słowenią, zakończone remisem 6:6 i porażką 1:3. Tymi pojedynkami w roli selekcjonera zadebiutował Błażej Korczyński. Objął tę posadę 25 października po rezygnacji Andrzeja Biangi, którego był asystentem.

 

Grupowymi rywalami biało-czerwonych w finałach ME będą wyżej notowane drużyny Rosji i Kazachstanu. Do ćwierćfinału awansują po dwie ekipy z każdej z czterech grup. Na początku grudnia w światowym rankingu Rosja zajmowała trzecie miejsce, Kazachstan - dziewiąte, Polska - 30, a Gruzja 40.

 

Polacy wystąpią w ME po raz drugi w historii, po 17-letniej przerwie. 39-letni Korczyński grał w polskiej drużynie w Euro 2001 w Moskwie. Podopieczni ówczesnego selekcjonera Romana Sowińskiego trafili do grupy z Hiszpanią, Ukrainą i Chorwacją. Przegrali wszystkie mecze. W turnieju występowało wówczas osiem zespołów, teraz będzie ich 12.

 

Do eliminacji zgłosiła się rekordowa liczba 48 zespołów, w tym debiutanci - Niemcy i Kosowo. Zwycięzcy siedmiu grup (Włochy, Azerbejdżan, Ukraina, Portugalia, Hiszpania, Kazachstan i Rosja) zapewnili sobie bezpośredni awans do finałów, zespoły z drugich miejsc i najlepszy z trzeciego Polska - walczyły w barażach. W nich biało-czerwoni okazali się lepsi od Węgrów.

 

Oprócz Polaków w barażach przebiły się do mistrzostw zespoły Serbii, Rumunii (po wyeliminowaniu Gruzji) i Francji. Słoweńcy jako gospodarze finału nie grali w kwalifikacjach. ME w futsalu odbyły się dotychczas 10-krotnie. Zwyciężali Hiszpanie (1996, 2001, 2005, 2007, 2010, 2012, 2016), Włosi (2003, 2014) i Rosjanie (1999).