Przedstawiciele Rosjanina długo walczyli, by piątkowe starcie wyłoniło oficjalnego pretendenta, z którym będzie musiał się zmierzyć Joshua. To się udało, więc walka wieczoru gali w Jekaterynburgu zyskała poważną stawką. Oczywiście zdecydowanym faworytem był Powietkin, choć Hammer zapowiadał niespodziankę.

 

Zgodnie z planem przewagę miał Powietkin, który starał się złamać rywala prawym podbródkowym oraz ciosami na korpus. Na pewno problemem była duża waga Hammera - wniósł na wagę aż 14 kilogramów więcej - przez co Rosjaninowi nie było łatwo zepchnąć go do rozpaczliwej defensywy. Rumun pokazał, że jest twardym zawodnikiem i choć przez większość pojedynku nie stwarzał problemów, to nie dał się powalić na deski, mimo że momentami było już blisko. W siódmej rundzie stracił też punkt za przetrzymywanie.

 

Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 120:107, 120:108 i 119:108 dla Powietkina, który został oficjalnym pretendentem WBA i w kolejnej walce powinien zmierzyć się z Joshuą.