Zarówno graczom FaZe, jak i mouz podczas finałowych zmagań zdarzyły się jednak potknięcia. Ekipa Finna ‘karrigana’ Andersena w grupie ograła co prawda Team Liquid oraz Cloud9, ale uległa przy tym Astralis. W drugim koszyku „Myszki” uznały wyższość OpTic Gaming, chwilę później wygrywając natomiast z Luminosity Gaming i rewanżując się na wyżej wspomnianych reprezentantach OpTic. W półfinałach FaZe nie dało najmniejszych szans fnatic, a mousesports - po niejednostronnym starciu - odprawiło do domu Astralis występujące z rezerwowym Rubenem ‘RUBINO’ Villarroel.

 

Mecz o złote medale naznaczony był tym, czym największe esportowe widowiska. Nie tylko zostały rozegrane wszystkie wybrane mapy, ale również podczas pierwszej wyczerpany został limit rund, a na dwóch ostatnich, w tym decydującej, odbyły się nawet dogrywki. I choć FaZe ostatecznie sięgnęło po mistrzowski tytuł, spółka Tomáša ‘oskara’ Šťastný’ego pokazała wszystkim, że w przyszłym roku walka w Europie będzie bardzo zacięta.

 

FaZe Clan 2:1 mousesports

Nuke 14:16; Inferno 22:18; Mirage 19:17

 

Tytuł najbardziej wartościowego gracza zawodów przypadł Håvardowi 'rainowi' Nygaardowi.

 

Wygrywając finały czwartego sezonu ECS, FaZe wzbogaciło się o $250,000. To piąty zwyciężony przez tę drużynę turniej w 2017 roku. Doliczając do tego pięć wywalczonych tytułów wicemistrza, wniosek nasuwa się sam. Formacja ta bezsprzecznie zasłużyła na miano najlepszego zespołu w Europie roku 2017.

 

Klasyfikacja końcowa finałów czwartego sezonu ECS:

 

1. miejsce - FaZe Clan - $250,000

2. miejsce - mousesports - $120,000

3-4. miejsca - fnatic, Astralis - $65,000

5-6. miejsca - Cloud9, OpTic Gaming - $45,000

7-8. miejsca Luminosity Gaming, Team Liquid - $35,000