W tym roku mogliśmy oglądać końcówkę poprzedniego i start nowego sezonu PLK. W play off nie zabrakło emocji i niespodzianek. Największym zaskoczeniem tamtego sezonu było odpadnięcie Anwilu Włocławek w ćwierćfinale z niżej notowaną drużyną Energi Czarnych Słupsk. Anwil rozegrał rewelacyjny sezon zasadniczy, w którym potrafił wygrać nawet dziesięć meczów z rzędu. Czarni w trakcie sezonu byli nękani kontuzjami, miewali swoje wzloty i upadki. Jednak to słupszczanom udało się wygrać serię. Po raz pierwszy w historii PLK drużyna, która zakończyła sezon zasadniczy na ósmym miejscu, wyrzuciła za burtę zespół z pierwszego.

 

Na uwagę zasługuje również Polski Cukier Toruń, drużyna która stała się nową siłą w PLK. Torunianie przeprowadzili bardzo dobre i przede wszystkim przemyślane transfery. Kyle Weaver, mający za sobą przeszłość na parkietach NBA, jest jednym z najlepszych zawodników, których mogliśmy oglądać w ostatniej dekadzie w PLK. Polski Cukier Toruń doszedł w poprzednim sezonie do finału play off, gdzie rzucił wyzwanie Stelmetowi. Pierwsze dwa mecze wygrała drużyna z Zielonej Góry i wydawać się mogło, że to będzie dla niej spacerek. Jednak po powrocie na własną halę torunianie pokazali charakter oraz to, że w przyszłości mogą walczyć o najwyższe cele.

 

30 września 2017 wystartował nowy sezon PLK. Anwil Włocławek z końcem grudnia jest na czele tabeli, zaś Stelmet powoli się rozkręca. Po długim czasie do ligi powróciła Legia Warszawa, a oczekiwania wobec stołecznego klubu są niezwykle wysokie. Jednak Legioniści dotychczas nie wygrali żadnego meczu i kończą ten rok z dwunastoma porażkami na koncie.