We wtorek Polacy wrócili do Gdańska, gdzie od 15 do 23 grudnia przebywali na zgrupowaniu. W drugiej jego części ćwiczyło 22 zawodników i na mecz z Bahrajnem trener Piotr Przybecki nie powołał bramkarzy Piotra Wyszomirskiego i Mateusza Korneckiego oraz rozgrywających, Antoniego Łangowskiego i Rafała Przybylskiego. Dwaj ostatni są jednak kontuzjowani. Nie zagrał także Przemysław Krajewski, natomiast w wyjściowym składzie pojawili się dwaj debiutanci, zawodnicy Piotrkowianina Piotrków Trybunalski, rozgrywający Stanisław Makowiejew i bramkarz Marcin Schodowski.

W konfrontacji z 23. ekipą ostatnich mistrzostw świata we Francji biało-czerwoni mieli problem tylko w pierwszej połowie, ale po przerwie stracili jedynie osiem bramek i pewnie zwyciężyli 26:18.

Oba zespoły powoli się rozkręcały, bo w 8. minucie było zaledwie 2:1 dla gospodarzy. W 16. minucie biało-czerwoni wygrywali 7:2, a cztery bramki zdobył w tym okresie prawoskrzydłowy Arkadiusz Moryto. Zamiast pójść za ciosem Polacy pozwolili chaotycznie grającym rywalom zmniejszyć straty. W 22. minucie prowadzona przez islandzkiego szkoleniowca Gudmundura Gudmundssona reprezentacja Bahrajnu przegrywała tylko 7:8. Po 30 minutach było 12:10 dla ekipy trenera Przybeckiego, ale początek drugiej połowy ponownie należał do Polaków. W 36. minucie biało-czerwoni prowadzili 16:11, w 41. 19:12 i tej przewagi już nie roztrwonili.

Polska – Bahrajn 26:18 (12:10)

Polska: Marcin Schodowski, Adam Morawski – Arkadiusz Moryto 6, Michał Daszek 4, Tomasz Gębala 3, Piotr Chrapkowski 2, Paweł Paczkowski 2, Paweł Genda 2, Adrian Nogowski 1, Stanisław Makowiejew 1, Kamil Syprzak 1, Jan Czuwara 1, Maciej Gębala 1, Kamil Krieger 1, Mateusz Wróbel 1, Marek Daćko 0, Patryk Walczak 0

Najwięcej bramek dla Bahrajnu zdobyli Mahmood A.Qader i Mohamed Habib po 4

W piątek o 18.30 Polacy zmierzą się z Białorusią o pierwsze miejsce w turnieju, natomiast stawką meczu Bahrajnu z Japonią będzie trzecia lokata.