Klubowe Mistrzostwa Świata siatkarzy, które w grudniu rozegrano w Polsce, były jedną z najważniejszych imprez mijającego roku. Turniej, który zakończył się triumfem  ekipy Zenita Kazań, miał kilku bohaterów, ale też jedną cichą bohaterkę – Olę Serafin.

 

Sytuacja miała miejsce przy stanie 8:9 w drugiej odsłonie rozgrywanego w Opolu spotkania fazy grupowej KMŚ pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i Cucine Lube Civitanova. W trakcie akcji w stronę boiska leciała druga piłka, a jej pojawienie się na placu gry mogło spowodować kontuzję któregoś z graczy ZAKSY. Dziewczynka do podawania piłek rzuciła się za piłką i zdołała zapobiec nieszczęściu.

 

 

Organizatorzy KMŚ 2017 postanowili nagrodzić Olę zaproszeniem na mecze finałowe rozgrywane w Tauron Arenie Kraków oraz upominkami, które odebrała przed meczem finałowym z rąk komentatora Polsatu Sport Marka Magiery i ambasadora imprezy Krzysztofa Ignaczaka. Były to koszulki ZAKSY i Lube oraz oficjalna piłka turnieju z podpisem słynnego libero Lube Jeni Grebennikowa.

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo.