eDivisie stanowi esportową wersję najwyższej holenderskiej klasy rozgrywkowej, w której reprezentanci wszystkich klubów, zamiast rywalizować na prawdziwej murawie, rozgrywają mecze na wirtualnych stadionach w grze FIFA 18. W trakcie spotkania 13. kolejki Willem II Tilburg - ADO Den Haag nerwy puściły reprezentantowi pierwszej z wymienionych drużyn, któremu po wcześniejszym wyjściu na prowadzenie, sytuacja wymknęła się nagle spod kontroli.

Po stracie prowadzenia Kuipersowi całkowicie puściły nerwy i zaczął "trollować" w najgorszy z możliwych sposobów. Na początku ostentacyjnie faulował sterowanych przez przeciwnika piłkarzy, w rezultacie czego na jego konto wpadały kolejne czerwone kartki. Następnie kilkukrotnie wbił piłkę do własnej bramki, a jakby tego było mało, w pewnym momencie odłożył pada i zaczął sprawdzać coś na swoim telefonie...

 


Mecz zakończył się wynikiem 10:1 dla zespołu z Hagi, jednak miało to jeszcze miejsce przed upłynięciem regulaminowych 90 minut, ponieważ Kuipers otrzymał piątą czerwoną kartkę. W normalnych warunkach jego przeciwnikowi zostałby przyznany walkower (3:0), jednak ze względu na haniebne zachowanie reprezentanta Willem, władze esportowej ligi postanowiły podtrzymać wynik, który padł na boisku. W kontekście dalszej rywalizacji oznacza to, że Kuipers znacznie osłabił swój bilans bramkowy, jednocześnie dając ADO Den Haag pokaźną zaliczkę.

 


Zwycięstwo oraz prezent w postaci worka z golami zapewnił wirtualnym "Bocianom" przelot w tabeli nad 3. do tej pory FC Twente. Druga jest Roda JC, której piłkarze z krwi i kości szorują dla odmiany po dnie tabeli Eredivisie. Pozycję lidera w obu ligach (zwykłej oraz esportowej) piastuje PSV Eindhoven.

Kuipers spadł z kolei na 13. lokatę i (o dziwo...) musi się teraz na dodatek borykać z koszmarnym bilansem bramkowym.

 


Wydaje się, że boiskowy furiat dostał to na co zasłużył, ponieważ takie "rage'owanie" nie przystoi nawet dwójce znajomych w pokoju na kanapie, a co dopiero profesjonalnemu zawodnikowi, w trakcie oficjalnych rozgrywek.

 

W załączonym materiale wideo rozmowa z zawodnikiem esportowej sekcji Legii Warszawa - Michałem "sroką" Srokoszem.