Pomimo faktu, że po 21 kolejkach LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa przewodzi tabeli, to jej gra w tym sezonie eufemistycznie rzecz ujmując nie zachwyca. Mistrzowie Polski cały czas nie mogą pozbyć się problemów z siłą ognia, które pojawiły się po sprzedaniu za granicę Nemanji Nikolicia oraz Aleksandara Prijovicia.

Lekiem na brak skuteczności Armando Sadiku i Daniela Chimy Chukwu ma być 24-letni Łotysz z ostatniego zespołu najwyższej czeskiej klasy rozgrywkowej, Ikaunieks. Piłkarz ma również na swoim koncie 16 występów w narodowej reprezentacji. Ciężko powiedzieć czy legitymujący się bilansem 5 goli i 3 asyst w 16 meczach napastnik będzie w stanie wypełnić wciąż niezapełnioną lukę po Węgrze i Serbie, tym bardziej, że jego obecny zespół w dotychczasowych spotkaniach poniósł aż 12 porażek i zgromadził na swoim koncie zaledwie 10 punktów. "Wojskowi" chcą jednak wykorzystać obecne okienko transferowe w 100 procentach.

Na ich celowniku znaleźli się tacy gracze jak Domagoj Antolić (Dinamo Zagrzeb), Fedor Cernych (Jagiellonia Białystok), Mate Males (HNK Rijeka), Yacoub Sylla (Stade Rennais) czy Marko Vesović (HNK Rijeka). Transfer ostatniego z wymienionych jest już praktycznie przesądzony i prawdopodobnie zostanie potwierdzony w najbliższych dniach.

Z Łazienkowską 3 z pewnością pożegnają się natomiast Guilherme (Benevento Calcio) oraz Hildeberto (wypożyczenie do Northampton Town). Niewykluczone, że sprzedani zostaną również Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec, Armando Sadiku, Cristian Pasquato, Artur Jędrzejczyk oraz Thibault Moulin. Legionistów może więc czekać rewolucja kadrowa.