Piłka nożna

Gwiazdor Realu wystawiony na sprzedaż!...

Barcelona musi w jakiś sposób wypełnić ewentualną lukę po Javierze Mascherano, który poinformował, że w zimowym oknie transerowym zamierza odejść z klubu. Uwagę włodarzy "Dumy Katalonii" przykuł stoper Lyonu, a więc klubu, z którego w 2016 roku Blaugrana ściągnęła Samuela Umtitiego. Mowa o doskonale znanym w Polsce Marcelo, który po dwóch sezonach w Wiśle (2008/09 i 2009/10) grał w takich klubach, jak PSV Eindhoven, Hannover 96 i Besiktas Stambuł.

Paulinho, który w Ekstraklasie spędził sezon 2007/08, kosztował Barcelonę 40 milionów euro. Czy były wiślak zdoła przebić rodaka? Raczej wątpliwe - 30-latek jest wyceniany obecnie przez serwis Transfermarkt.de na 6,5 miliona euro, a jego najwyższy transfer (z Besiktasu do Lyonu) opiewał na siedem milionów euro. Innymi słowy - 29-letni Paulinho to zdecydowanie większy format piłkarza. Ale bynajmniej Marcelo nie musi być na Barcę za słaby.

Były wiślak gra w trzecim zespole Ligue 1 od deski do deski. W lidze opuścił tylko 90 minut, kiedy akurat pauzował za czerwoną kartkę. Brazylijczyk jest obecnie najsilniejszym ogniwem defensywy drużyny Bruno Genesio. Świetnie spisywał się też już w Besiktasie. Można powiedzieć, że należy do grupy piłkarzy starzejących się niczym wino. Widać to zresztą analizując rozwój jego wartości rynkowej - aktualna wycena serwisu Transfermarkt.de jest najwyższą w jego karierze.

Czy doczekamy się w Barcelonie dwóch piłkarzy z ekstraklasową przeszłością? To byłby prawdziwy hit!