Spekulacje dotyczące transferu Hazarda powracają jak bumerang. Real starał się o niego już po zakończeniu poprzedniego sezonu, kiedy to Belg poprowadził Chelsea do mistrzostwa Anglii. Wtedy jednak doznał poważnej kontuzji i zamiast myśleć o Madrycie, musiał dojść do siebie.

 

W obecnych rozgrywkach może nie zachwyca aż tak, ale nadal jest czołowym piłkarzem ligi. Ostatnio głośno zrobiło się o 26-latku z powodu jego ojca, który przyznał, że syn odrzucił ofertę londyńczyków. Nowy kontrakt przewidywał zarobki na poziomie 300 tysięcy funtów tygodniowo, co sprawiłoby, że Hazard stałby się najlepiej zarabiającym piłkarzem w Anglii.

 

Głos w sprawie zabrał jeden z czołowych dziennikarzy brytyjskich, Sid Lowe. - Myślę, że niepodpisanie kontraktu przez Hazarda pokazuje, iż czeka on na decyzję Realu - stwierdził.

 

Nie do końca wiadomo jak wygląda pogląd na ten transfer w klubie z Santiago Bernabeu. Według brytyjskich mediów "Królewscy" chcą wyłożyć za Belga około 135 mln euro. W Hiszpanii widzą to nieco inaczej. "Marca" informuje, że najbardziej na jego zakup nalega Zinedine Zidane, włodarze klubu nie są aż tak przekonani. Warto jednak zauważyć, że Real dał zielone światło na odejście Garetha Bale'a. Czyżby był to jasny przekaz, iż szykują miejsce dla Hazarda?