Aleksandra Szutenberg: Plebiscyt "Przeglądu Sportowego" to jedyna rywalizacja, w której ma Pani konkurencję. Może dlatego, że rywalizuje Pani z mężczyznami.

Anita Włodarczyk: Chyba tak (śmiech). Dobrze, że tutaj mam konkurencję.

Chciałabym sięgnąć trochę do historii, bo w przeszłości konkurowała Pani kiedyś z mężczyznami w pewnych zawodach. Niech Pani uchyli rąbka tajemnicy.

Zanim zaczęłam uprawiać lekkoatletykę trenowała speedrower. Jest to dyscyplina podoba do żużla tylko, że nie jeździ się na motorze a na specjalnym rowerze. Jednak zasady są takie same. Byłam wówczas jedyną dziewczyną, która trenowała tę dyscyplinę. Teraz te moje osiągnięcia w rzucie młotem są efektem rywalizacji z dzieciństwa.

Cała rozmowa z Anitą Włodarczyk w załączonym materiale wideo.