Miniony rok był dla Piotra Liska bardzo udany. 25-letni skoczek o tyczce zgarnął srebro mistrzostw świata w Londynie oraz złoto halowych mistrzostw Europy w Belgradzie. 4 lutego w Poczdamie jako pierwszy Polak w historii pokonał poprzeczkę zawieszoną na wysokości 6 metrów. W 83. Plebiscycie Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski 2017 roku zajął ósme miejsce.

 

– To był na pewno udany dla mnie sezon. Życzyłbym sobie w tym nowym, 2018 roku takich samych wyników. Wiem, że będzie ciężko, bo czołówka światowa ucieka, ale ja trenuję po to, by ich gonić – przyznał Lisek podczas Balu Mistrzów Sportu.

 

– Był to też dla mnie bardzo wyczerpujący sezon. W 2018 roku mamy mistrzostwa Europy, to moja docelowa impreza. Myślę, że to podejście na luzie wyjdzie mi na dobre i spróbujemy czegoś nowego. Oczywiście, diametralnych zmian nie będzie. Liczę po prostu, że z luzu to wyjdzie dobrze – dodał wicemistrz świata.

 

Cała rozmowa z Piotrem Liskiem w załączonym materiale wideo.