Roman Kołtoń: "Prawda Futbolu" dzisiaj z Wielkopolski, ale zaczniemy po włosku. Parlare italiano giocatore Kownacki?

Dawid Kownacki: Trochę, trochę. Nie wiem czy mówię dobrze pod względem gramatycznym, ale nawet Włosi gubią się w tym elemencie swojego języka. Na pewno dużo rozumiem, w szczególności to, co mówi do mnie trener, gdy udziela mi wskazówek. W restauracji też się dogadam, ale nie porozumiewam się jeszcze w sposób swobodny. Na pewno trochę hamuje mnie fakt, że w szatni mam dwóch Polaków i często rozmawiamy po polsku. Gdybym był sam, to pewnie nauczyłbym się włoskiego zdecydowanie szybciej.

Mówisz też, że ostatnio bardzo wzrosła twoja świadomość. Wydaje się, że w pewnym momencie zaszumiało trochę w głowie?

Tak i nie zamierzam tego ukrywać, ponieważ nie jestem z tych osób, które powiedziałyby: Nie, to wina innych rzeczy, a nie moja. Popełniłem kilka błędów, umiem o tym otwarcie powiedzieć, bo zrozumiałem co zrobiłem źle i udało mi się to zmienić. Trzeba zauważyć, że bardzo szybko zacząłem grać w Lechu, gdzie było paru piłkarzy 35-letnich i szybko musiałem dojrzeć... Cieszę się, że mam to za sobą i jestem bogatszy o te doświaczenia.

Mało kto wie, że w 2016 roku miałeś zostać piłkarzem Wisły Płock, ponieważ chciałeś grać, jednak na transfer nie zgodził się prezes.

Miałem wtedy bardzo słaby okres w "Kolejorzu", kiedy nie byłem zadowolony ze swojej sytuacji w zespole. Szukałem formy, nie miałem szans, by wyjechać za granicę i wydawało mi się, że potrzebna mi jest zmiana otoczenia. Zadzwonił do mnie wtedy trener Marcin Kaczmarek, rozmawiałem z ludźmi z Wisły i wszyscy byli bardzo zdeterminowani, abym się przeniósł. Spodobał mi się ten pomysł, jednak prezes odmówił i to nie raz, bo chodziłem za nim dość długo... (śmiech).

Teraz będziesz chciał jechać na kolejne turnieje w dorosłej piłce...

Jeżeli będzie taka możliwość, to będę chciał też pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa Europy U-21. Nie wiem jak potoczy się moja sytuacja, ale jeśli uda nam się awansować, to chciałbym wystąpić na tej imprezie. Zazwyczaj, gdy za coś się biorę, to lubię wypełnić obowiązki do końca, a nie zostawiać rzeczy w połowie.

Selekcjoner Nawałka wysyła sygnały, że liczy na paru piłkarzy młodzieżówki. Mundial jest czymś, co musi cię kręcić.

Oczywiście, że tak - to jest marzenie małego chłopca. Reprezentowanie własnego kraju na mistrzostwach świata to jedno z moich marzeń. Do marzeń trzeba jednak dążyć i wykonywać w ich stronę kolejne kroki. Myślę, że tylko nagrody indywidualne mogą sprawić mi jeszcze większą satysfakcję. Wiem, że jest taka możliwość, żebym pojechał do Rosji i powiem nawet więcej: nie tylko chcę tam jechać, ale również na tym turnieju zagrać.

Fragmenty rozmowy "Prawdy Futbolu" z Dawidem Kownackim w załączonym materiale wideo.