Nie ulega wątpliwości, że Schweinsteiger jest jednym z najlepszych pomocników tego wieku. Kiedy był piłkarzem Bayernu Monachium aż osiem razy sięgał po mistrzostw Niemiec, siedem razy wygrywał Puchar Niemiec, a ma na koncie również Ligę Mistrzów oraz Klubowe Mistrzostwo świata. Z kolei z reprezentacją wygrał mistrzostwo świata w 2014 roku. Piłkarskie CV ma więc imponujące, stąd też nawet mimo 33. lat na karku może liczyć na ciekawe oferty.

 

Po średnio udanej przygodzie z Manchesterem United, przeniósł się do Chicago Fire, w którym występował od marca 2017 roku. Od stycznia jest jednak wolnym zawodnikiem, gdyż wygasła jego umowa z amerykańskim klubem. Tę sytuację postanowiło wykorzystać SG Buna Halle - klub na co dzień występujący na szóstym poziomie rozgrywkowym.

 

Rzecznik prasowy klubu Sascha Gerber postanowił wykorzystać okazję i... złożyć ofertę kontraktową Schweinstegerowi! Jak chciałby przekonać legendę niemieckiej piłki? Proponuje mu życie w spokojnym i przyjaznym miejscu, w którym miałby większy spokój niż w miastach, w których żył do tej pory, musząc radzić sobie z nieustannym pośpiechem.

 

To jednak nie wszystko! Gerber zaproponował mu wiele innych atrakcji, takich jak specjalny kort tenisowy dla jego żony Any Ivanovic, nianię dla dziecka, którego się spodziewają, 20 rożnych rodzajów piw po treningu oraz meczach, by "mógł naładować baterię". Gwiazdor mógłby też liczyć na lokalne przysmaki: czekolady oraz ciasta.

 

- Moglibyśmy też nazwać stadion na twoją cześć. Możesz skontaktować się z nami przez Facebooka lub - pomimo różnicy czasu w Chicago - czekamy też na twój telefon - powiedział.

 

Trzeba przyznać, że klub zapewnił sobie rozgłos, o jakim wcześniej mógł tylko pomarzyć!