ak wysokich dwóch kolejnych porażek nigdy wcześniej nie doświadczył LeBron James. 33-letni gwiazdor "Kawalerzystów" zdobył 26 punktów, ale praktycznie pozbawiony był wsparcia. Pozostali gracze pierwszej piątki łącznie trafili tylko osiem z 34 rzutów z gry i uzyskali 25 pkt.

 

"Nie wiem co dokładnie, i w którym momencie, w naszej grze się popsuło, ale musimy się tego dowiedzieć i wrócić na właściwe tory" - podkreślił James.

 

Raptors wygrali gładko, choć musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Kyle'a Lowry'ego i zawieszonego na jeden mecz Serge'a Ibaki. Aż siedmiu ich zawodników zdobyło więcej niż dziesięć punktów, a najwięcej - 22 - rezerwowy Fred VanVleet.

 

W tabeli Konferencji Wschodniej Cavaliers z bilansem 26 zwycięstw i 15 porażek zajmują trzecie miejsce. Na drugim są Raptors (29-11), a prowadzą Boston Celtics (34-10), którzy minionej nocy pokonali na wyjeździe ekipę Philadelphia 76ers 114:103. Najskuteczniejszy w ich szeregach był Jaylen Brown - 21 pkt.

 

Na Zachodzie i zarazem w całej lidze najlepsza jest drużyna Golden State Warriors (33-9). Broniący tytułu "Wojownicy" w czwartek odpoczywali.

 

Do niespodzianki doszło w Los Angeles, gdzie miejscowi Lakers pokonali San Antonio Spurs 93:81. W zwycięskiej drużynie najlepszy był Brandon Ingram, który zdobył 26 pkt.

 

"Nasza drużyna zagrała żałośnie. Chęć zwycięstwa u rywali była znacznie większa. Ich zaangażowanie, waleczność były na zupełnie innym poziomie niż u nas" - przyznał trener Spurs Gregg Popovich.

 

W ostatnim rozegranym tego dnia meczu Los Angeles Clippers wygrali na wyjeździe z Sacramento Kings 121:115. Lou Williams zdobył dla zwycięzców 30 pkt.