W czerwcu ubiegłego roku Deontay Wilder został zatrzymany na drodze z powodu... poruszania się autem z przyciemnionymi szybami. Policja znalazła wówczas marihuanę w samochodzie pięściarza z Alabamy, jednak został on zwolniony z aresztu po wpłacie kaucji wysokości zaledwie tysiąca dolarów. 
 
Według jego prawnika, Paula Pattersona... z Cadillaca korzystał wówczas ktoś inny. Wilder miał oczyścić swoje "dobre imię", jednak sąd ma inne zdanie i właśnie ukarał 32-latka. "Bronze Bomber" za posiadanie marihuany otrzymał od sędziego Ricky'ego McKinneya wyrok 30 dni pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz 60 godzin prac społecznych.
 
W ostatniej walce mistrz świata WBC powalił już w trzeciej minucie walki Bermane'a Stiverne'a (25-3-1, 21 KO) na gali w Nowym Jorku. Na 3 marca zaplanowano jego hitowe starcie z niepokonanym Luisem Ortizem na szczycie wagi ciężkiej. Walkę obu gwiazdorów zaplanowano na zeszły rok, jednak wówczas nie odbyła się przez problemy "King Konga" z dopingiem.