Pierwszy tydzień utwierdził fanów w przekonaniu że będzie to jeden z najbardziej wyrównanych splitów w historii tych rozgrywek. Tylko drużyna Vitality, w której skład wchodzi Polak Jakub "Jactroll" Skurzyński, wygrała oba spotkania i samotnie zajmuje pierwszą lokatę w tabeli. Po przeciwnej stronie barykady, z niezbyt udanym startem, stoi Unicorns of Love, które z kolei zanotowało dwie dotkliwe porażki. Pozostałe osiem zespołów posiada bilans zwycięstw i porażek 1:1. 

 

Pierwszy dzień należał zdecydowanie do faworytów splitu. Zespół Marcina "Jankosa" Jankowskiego pewnie pokonał Misfits, dominując niemal przez całą grę. Schalke 04 w składzie z Oskarem "Vanderem" Bogdanem, rozprawiło się ze skazywanym na banicje w tym splicie Roccat. Vander choć na co dzień grający na suporcie, musiał zmienić pozycje na marksmana z powodu choroby swojego głównego towarzysza z dolnej alei. Oskar sprawdził się w nowej roli, kończąc ten mecz z wynikiem 5:1:5, co plasuje go w gronie adc z jednym z najlepszych KDA po pierwszym tygodniu rozgrywek. Nie wiadomo, kiedy Elias "Upset" Lipp będzie gotowy do gry. Swój mecz wygrała również formacja Fnatic, pokonując Splyce. Drużyna jednego z najlepszych midlanerów na starym kontynencie Rasmusa "Capsa" Winthera zwyciężyła w pięknym stylu, budując swoją przewagę poprzez zdobywanie objectivów i świetną rotacje po mapie.

Drugi dzień to właściwie ciągłe zaskoczenia, swoje spotkania przegrali między innymi Fnatic, G2 i Schalke 04. Jedynie Vitality, po bardzo ciężkim czterdziesto minutowym boju, pokonało Giants Gaming. Ekipa "Jactrolla" w pewnym momencie gry traciła do przeciwnika aż pięc tysięcy złota. Pomimo tego formacja Polaka zdołała wstać z kolan, wygrała kluczowy team fight, tracąc przy tym tylko swojeg junglera i ekspresowo sięgając po zwycięstwo.

 

W kolejnej odsłonie rozgrywek zobaczymy między innymi FNC vs VIT, GIA vs G2, FNC vs G2 oraz S04 vs SPY.