Narciarz alpejski Michał Kłusak jest jednym z kandydatów do wyjazdu na igrzyska olimpijskie w Pjongczang. 28-latek ostatnio radził sobie najlepiej z Polaków i w Korei Południowej mógł wystartować w aż trzech konkurencjach, jednak decyzją Polskiego Związku Narciarskiego na zawody prawdopodobnie zgłoszony zostanie o cztery lata młodszy Michał Jasiczek. 24-latek posiada kwalifikację olimpijską, jednak jest niżej notowany i jego plan startu obejmuje wyłącznie slalom.
 
Tym samym zniweczone zostaną kilkutysięczne nakłady finansowe zawodnika, który z własnej kieszeni dokłada do sportu. Kilka dni po historii Jana Ziobry, który zawiesił karierę sportową ze względu na kontrowersje przy wyborach PZN w trakcie jego przygody ze skokami narciarskimi, tym razem sprawiedliwości pragnie poszukać siostra Michała Kłusaka, Magdalena, która opublikowała nagranie przedstawiające fakty związane z prawdopodobnym brakiem wyjazdu brata na IO:
Michał powiedział, że na igrzyska olimpijskie pojedzie ten, kto będzie najwyżej na międzynarodowej liście olimpijskiej. Michał starał się spełnić ten warunek, jeździł za własne pieniądze na różne zawody, pozostaje najwyżej na tej liście. Parę godzin przed ogłoszeniem kto jedzie do Pjongczang dowiadujemy się, że jednak liczą się punkty FIS... Michał ma 26 punktów FIS, jest 126. w zjeździe. PZN chce wysłać innego zawodnika, który ma 16 punktów w slalomie, ale jest 176. na świecie. Panowie z zarządu nas oszukali. Powiedzieli najpierw jedno, potem drugie. Gdzie są tutaj zasady fair play? Nie liczy się to, jakim jesteś sportowcem i jakie masz wyniki. Liczy się to, jakie mamy układy w PZN-ie. Po to mamy trenować? Taki chcemy dawać przykład innym młodym sportowcom? To nie jest odosobniony przypadek... Niedawno swoją karierę zawiesił Janek Ziobro, bo wypowiedział się źle o asystencie trenera... Proszę was!

 

Apoloniusz Tajner miał przyznać, że kwota startowa polskich narciarzy alpejskich może zmienić się z jednego do dwóch tuż przed ogłoszeniem nazwiska, jednak według mediów PZN przygotowuje tym samym grunt pod kontrowersyjną decyzję. "Fałszywie przedłuża nadzieję dla pozostałych zawodników".